Dyskontować, czy nie dyskontować…

  • Marek Rogalski
opublikowano: 03-10-2019, 12:22

Kluczowe informacje z ostatnich godzin mogące mieć wpływ na rynki:

USA / UE / WTO / AIRBUS / RELACJE HANDLOWE: WTO (Światowa Organizacja Handlu) dała wczoraj zielone światło Amerykanom, którzy mogą teraz wziąć odwet za nielegalne subsydia dla Airbusa. Tym samym od 18 października nałożone mogą zostać cła na produkty z UE o wartości 7,5 mld USD. Ich stawka będzie wahać się od 10 do 25 proc. w zależności od produktu – 10 proc. na duże samoloty cywilne, oraz produkty żywnościowe (25 proc.). Unia Europejska zapowiedziała, że może odpowiedzieć nakładając swoje cła, chociaż komisarz Malmstroem zaznaczyła, że najlepsze byłoby polubowne załatwienie sprawy, aby uniknąć eskalacji konfliktu handlowego. Euro nie zareagowało negatywnie na te informacje, gdyż o „sprawie Airbusa” mówiło się na rynku od zeszłego tygodnia. Jednocześnie rynek czeka na ostateczną decyzję WTO, które musi teraz zatwierdzić amerykańskie cła (około 14 października).

EUROSTREFA / DANE: Ostateczne odczyty indeksów PMI dla usług, jakie poznaliśmy dzisiaj około godz. 10:00, wypadły gorzej, niż sądzono. Wskaźnik dla Niemiec spadł do 51,4 pkt. (szacowano 52,5 pkt.), dla Francji spadł 51,1 pkt. (prognozowano 51,6 pkt.), co doprowadziło do zejścia usługowego do 51,4 pkt. przy oczekiwaniu 52,5 pkt. Euro nie reaguje negatywnie na te informacje.

WIELKA BRYTANIA / BREXIT: Premier Boris Johnson zaprezentował swój plan na Brexit – tak jak spekulowała wcześniej prasa usuwa on zapis o bezterminowym irlandzkim backstopie, oddając decyzję w tej kwestii Zgromadzeniu Irlandii Północnej, które będzie co cztery lata decydować o jego przedłużeniu. Jednocześnie Irlandia Północna będzie mieć specjalny status z UE, pozostając w obszarze wspólnego rynku. Dzisiaj plan Johnsona ma być przedmiotem obrad parlamentu (jego wystąpienie jest zaplanowane na godz. 13:30). Tymczasem ze strony UE widać sceptycyzm wobec tego rozwiązania dla Irlandii Północnej, a brytyjskie władze mówią o niechęci do wydłużenia procesu Brexitu poza 31 października. Potwierdza się scenariusz w którym rząd Johnsona będzie chciał wymusić na UE swoje rozwiązania pod groźbą bezumownego Brexitu. Inwestorzy na rynku funta są jednak już nieco zdezorientowani całą sytuacją.

POLSKA / TSUE: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że w przypadku kredytów indeksowanych do walut, klauzule abuzywne nie mogą zostać zastąpione ogólnymi przepisami prawa cywilnego. Polskie sądy będą mogły, zatem anulować umowy kredytowe. Dzisiejszy wyrok jest jednak zgodny z oczekiwaniami rynku i złoty zyskuje na zasadzie „kupuj plotki, sprzedaj fakty”.

OPINIA ANALITYKA:  Dyskontować, czy nie dyskontować…

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W kraju wyrok TSUE nie zaszkodził złotemu, bo był taki, jak oczekiwano – zresztą, jeżeli by uważnie przyjrzeć się notowaniom złotego to ten nieznacznie zyskiwał już od początku tygodnia, nie reagując zbytnio na globalną zawieruchę wywołaną fatalnym odczytem indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu, która doprowadziła do wyprzedaży na giełdach. Dyskontowanie informacji to, zatem ważna sprawa… Czy jednak wyrok TSUE jest dobry dla złotego? Nie do końca, bo niesie ze sobą skutki dla sektora bankowego, które w pewnym sensie mogą przełożyć się na bardziej ostrożną politykę tych instytucji ze szkodą dla gospodarki. Ale to temat długofalowy. W krótkim okresie rynek o TSUE szybko zapomni i skupi się na wydarzeniach na świecie. A złoty mógłby być mocniejszy pod warunkiem wyciszenia emocji na globalnych rynkach, co przekładałoby się też na osłabienie dolara na głównych układach.

Oczekiwania na obniżkę stóp procentowych przez FED w końcu października szybko pną się w górę – model CME FED Watch wskazuje już na 75 proc. prawdopodobieństwo takiego ruchu wobec zaledwie 41 proc. dwa dni temu. To w pewnym sensie powoduje, że dolar oddaje w ostatnich godzinach pole innym (wyjątkiem jest słabszy frank i waluty skandynawskie). Tyle, że równie istotnym, o ile nie ważniejszym czynnikiem jest sytuacja na globalnych rynkach akcji. Kontrakty na S&P500 od rana pozostają w trendzie bocznym po wczorajszym, kolejnym dniu spadków na które po części nałożyło się też zamieszanie wokół sprawy Airbusa i możliwych ceł wobec UE. Teoretycznie, jeżeli spadki powrócą, to dolar też zyska na zasadzie korzyści płynących ze statusu „ekonomicznej” przystani. W tym względzie ważne będą dane, jakie poznamy o godz. 16:00 – indeks ISM dla usług za wrzesień. Mediana zakłada nieznaczne cofnięcie do 55,0 pkt. z 56,4 pkt. Tym samym gorszy odczyt może doprowadzić do dalszego wzrostu obaw o gospodarkę, a konkretnie dynamikę zysków amerykańskich spółek. Oczywiście o ile słabsze dane nie zostały już zdyskontowane przez rynek. Tu pomocna może być analiza techniczna, oraz spojrzenie w kalendarz na przyszły tydzień, gdzie mamy datę rozmów handlowych USA-Chiny (10-11 października)…

Najpierw wróćmy jednak jeszcze do złotego. Na ujęciu tygodniowym BOSSA PLN uwagę zwraca pozytywna dywergencja na wskaźniku RSI9. To pozwala oczekiwać, że widoczna korekta wzrostowa mogłaby zostać podciągnięta w kolejnych dniach nawet do linii spadkowej trendu w okolicach 89 pkt.
 
Drugi wykres to FUS500 (kontrakt CFD oparty o futures na indeks S&P500), gdzie wczoraj dotknęliśmy wsparcia bazującego na szczytach ze stycznia 2018 r. (okolice 2873 pkt.). Dzienne wskaźniki zbliżają się już do obszarów wyprzedania, ale nie ma pozytywnych dywergencji, które mogłyby zwiększać szanse na jakieś większą korektę. Scenariusz ten nie wyklucza jednak prób krótkotrwałych podbić w górę, zwłaszcza, że jesteśmy po dość dużym spadku z ostatnich 2 dni. Wiele będzie jednak zależeć od „rynkowej interpretacji” dzisiejszych danych ISM, oraz jutrzejszych odczytów Departamentu Pracy USA.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy