Dyskonty tracą lojalnych klientów

Polacy odwiedzają dyskonty spożywcze częściej niż przed rokiem. Na rynku zdominowanym przez Biedronkę widać rosnącą migrację między sieciami.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • o ile wzrosła w II kw. odwiedzalność dyskontów spożywczych
  • która sieć przyciąga najwięcej klientów, a która ma najwięcej tych lojalnych
  • jak wyniki badania komentują eksperci

Dyskonty tracą lojalnych klientów

opublikowano: 03-08-2021, 20:00

Polacy odwiedzają dyskonty spożywcze częściej niż przed rokiem. Na rynku zdominowanym przez Biedronkę widać rosnącą migrację między sieciami.

W pandemii szczególnie zyskały na znaczeniu sklepy convenience, np. Żabka, oraz dyskonty, które wygryzają konkurencję promocjami. Odwiedzalność tych drugich w II kw. 2021 r. wzrosła r/r o 13,9 proc. – wynika z raportu Proxi.cloud i Uce Research.

– Zaostrzyła się jednak konkurencja pomiędzy poszczególnymi sieciami dyskontowymi – mówi dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix, współautor badania.

Dyskontowe zakupy przede wszystkim w Biedronce

We wszystkich uwzględnionych w badaniu kategoriach (patrz wykres) liderem jest Biedronka. Jej sklepy odwiedziło 89,1 proc. klientów dyskontów. Jednocześnie sieć zanotowała najniższy wzrost (1,4 pkt proc. r/r), podczas gdy Lidl zwiększył udział o 5,9 pkt proc. do 59,6 proc.

– Dyskonty walczą między innymi asortymentem – obserwujemy rozwój w kategoriach świeżych produktów i gotowych dań – ceną oraz dostępnością. W tego typu sklepach kluczowa jest bliskość miejsca zamieszkania czy pracy, dlatego tak silną pozycję ma Biedronka, która posiada więcej sklepów [ponad 3 tys. – red.] niż konkurenci razem wzięci [Lidl, Netto i Aldi mają 1350 – red.]. Podobną strategię przyjmuje Netto – komentuje Mateusz Chołuj z Proxi.cloud.

Netto może zwiększyć udziały w rynku

Sieć należąca do Jeronimo Martins odpowiadała też w II kw. za większość (63,6 proc.) wizyt w dyskontach spożywczych. Jako jedyna odnotowała jednak ich spadek r/r, co przełożyło się na wzrost u konkurentów, a najbardziej znów w drugim w kolejności Lidlu – z 25,4 do 26 proc.

– Nie sądzę, by którakolwiek sieć dyskontów była w stanie odebrać Biedronce miano lidera w perspektywie najbliższych lat, niemniej realne jest odbieranie jej udziałów rynkowych. Dzięki skali ma dużą przewagę w negocjacji cen z dostawcami, ponadto szybko reagowała np. na wzrost popularności produktów „to-go”, dlatego jednym z kluczowych sposobów na nawiązanie realnej walki jest agresywna ekspansja i otwieranie sklepów w dobrych lokalizacjach. W niedalekiej przyszłości sytuację na rynku może zmienić zdecydowana ekspansja Netto – stwierdza Mateusz Chołuj.

Wierni lojalni Biedronce i Lidlowi

W raporcie oszacowano także stopień lojalności klientów, która przejawia się w odwiedzaniu przez nich dyskontów tylko jednej sieci. Wszystkie cztery sieci odnotowały spadek.

– Każda zanotowała wzrost liczby unikatowych klientów, ale straciła tych kupujących tylko u niej. Przewiduję utrzymanie tego trendu – mówi Krzysztof Łuczak.

Konkurencję zostawiła w tyle Biedronka z 34,9 proc. lojalnych klientów, mimo że straciła najwięcej (-6,8 pkt proc.). Jeszcze tylko Lidl osiągnął dwucyfrowy wynik: 12,1 proc.

– Lojalność klientów jest istotna dla każdego sprzedawcy spożywczego, szczególnie jeśli – tak jak dyskonty – operuje na niższych marżach. Wtedy to wielkość bazy klientów i częstotliwość zakupów pozwala generować zyski. Dlatego spadek lojalności jest bezpośrednim zagrożeniem dla rentowności dyskontów w dłuższej perspektywie. Należy jednak pamiętać, że kategoria tych sklepów nadal rośnie, więc poszczególne sieci nadal mogą zwiększać bazę klientów i obroty – komentuje Mateusz Chołuj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.