Działania RPP wesprą WIG20

Koniec hossy się zbliża. Ale działania głównych banków centralnych doprowadziły do tego, że podwyżki stóp napędzą… kursy giełdowych banków

Ekonomiści PKO Banku Polskiego zakładają, że w 2017 r. wzrost polskiego PKB wyniesie w 2017 r. 4,2 proc., a w 2018 r. — 4,3 proc. Będzie mu towarzyszyła rosnąca inflacja. Bazowa wzrośnie do około 2 proc., a oparta na koszyku towarów nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe (CPI) już w połowie 2018 r. może osiągnąć cel wyznaczony przez NBP. To zaś skłoni Radę Polityki Pieniężnej do podwyżek stóp procentowych przed końcem 2018 r.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

— Ostatnie wypowiedzi umiarkowanych członków Rady Polityki Pieniężnej wskazują, że buduje się większość do podwyżki stóp procentowych przed końcem 2018 r., a być może już w połowie 2018 r. — twierdzi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego. PKO BP zakłada, że do końca 2019 r. nastąpią trzy podwyżki o 0,25 pkt. proc. każda.

— Wpływ podwyżek na WIG20 i WIG30 będzie zdecydowanie pozytywny, ze względu na dużą wagę banków w tych indeksach. Efekt zwiększenia wolumenów sprzedaży kredytów przeważy nad negatywnym efektem obsługi dotychczasowego zadłużenia — uważa Piotr Bujak.

Jego zdaniem, choć zacieśnianie polityki pieniężnej co do zasady negatywnie wpływa na gospodarkę, to w obecnych czasach — skupu aktywów i ujemnych stóp procentowych w strefie euro — może w pierwszej fazie pobudzić gospodarkę i akcję kredytową. A to ostatnie poprawi sytuację banków. Specjaliści z PKO BP uważają też, że wyniki będą poprawić polscy eksporterzy, czemu będą sprzyjały kurs złotego i korzystne otoczenie zewnętrzne, które utrzyma się do końca 2018 r. Złoty ma się lekko osłabić w końcówce 2017 r. i zakończyć rok powyżej 4,30 zł za euro. Natomiast rentowność 10-letnich, polskich obligacji skarbowych ma wzrosnąć do 3,5 proc.

— Ten pogląd oparty jest na kilku założeniach, ale podstawowym jest podniesienie stóp procentowych przez Fed w grudniu 2017 r. i kolejne podwyżki w 2018 r. To jest o tyle istotne, że rynek generalnie nie zakłada takiego scenariusza, a podwyżki Fedu trochę kapitału odciągną od polskich obligacji. Z drugiej strony dobra sytuacja budżetu powoduje ograniczenie podaży, a to jest pewną kotwicą dla większej przeceny — tłumaczy Mariusz Adamiak, dyrektor biura strategii rynkowych PKO Banku Polskiego.

Eksperci największego polskiego banku są przy tym zdania, że rośnie prawdopodobieństwo cyklicznego spowolnienia w Stanach Zjednoczonych, wywołanego przeceną na amerykańskim rynku akcji. W bazowym scenariuszu zakładają, że obecna faza ożywienia amerykańskiej gospodarki zostanie przedłużona do połowy 2019 r. Biorąc pod uwagę, że giełda dyskontuje przyszłość, początku bessy na giełdach można spodziewać się wcześniej.

— Połowa 2018 r. to najbardziej prawdopodobny moment szczytu na rynkach akcji. Przynajmniej amerykańskich, ale prawdopodobnie również globalnych. Zyski spółek rosną. Surowce odbiły, więc trochę oddechu złapały gospodarki surowcowe, przy jednocześnie dobrej kondycji tych rozwiniętych. Jest to więc bardzo dobre tło dla rynków akcji, ale nie będzie trwało w nieskończoność — zaznacza Mariusz Adamiak. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Działania RPP wesprą WIG20