Ekspansja musi być rentowna

Niemiecka grupa ubezpieczeniowa Ergo stawia na organiczny rozwój w Polsce. Choć nie wyklucza, że wzmocni spółki przez akwizycje.

Ekspansja musi być rentowna

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 26-06-2006, 00:00

Niemiecka grupa ubezpieczeniowa Ergo stawia na organiczny rozwój w Polsce. Choć nie wyklucza, że wzmocni spółki przez akwizycje.

Należące do giganta reasekuracyjnego Munchener Ruck niemieckie Ergo działa w Polsce poprzez sopocką grupę Ergo Hestia. Jej trzon stanowią trzy spółki ubezpieczeniowe oraz PTE Ergo Hestia, zarządzające funduszem emerytalnym. Na czele grupy stoi trzecie na rynku ubezpieczeń majątkowych STU Ergo Hestia, które jest właścicielem rozwijającego się dynamicznie Mojego Towarzystwa Ubezpieczeń (MTU), ma też mniejszościowe udziały w STUnŻ Ergo Hestia, sprzedającym polisy na życie (93 proc. należy do Ergo International).

— Jesteśmy zadowoleni z tempa rozwoju naszych spółek sprzedających polisy majątkowe i na życie. Polska jest dla nas centralnym rynkiem, który w moim przekonaniu będzie rósł w kolejnych latach niezwykle dynamicznie — mówi Lothar Meyer, prezes grupy Ergo.

Stawiają na rentowność

STU Ergo Hestia zwiększyło w I kwartale przypis składki brutto o 14,2 proc. — do 310,1 mln zł (spółka rozwijała się więc ponadpięciokrotnie szybciej niż rynek). Jeszcze dynamiczniej rosło MTU, oferujące proste polisy majątkowe w małych ośrodkach, które zwiększyło przychody o 79 proc. — do 42 mln zł. Grupę Ergo gonią ją jednak w Polsce Allianz, HDI oraz ostatnio austriackie Wiener Staedtische, które umacnia się na rynku dzięki przejęciom. Czy Ergo, które zainwestowało u nas setki milionów euro, zamierza włączyć się w proces konsolidacji?

— Stawiamy na rozwój organiczny oparty na trwałych relacjach z klientami. Nie wykluczamy wzmocnienia naszych operacji przez przejęcia firm działających na waszym rynku. Na razie jednak nie analizujemy żadnych projektów — twierdzi Lothar Meyer.

Zwraca uwagę, że zbyt dynamiczny rozwój firm ubezpieczeniowych w krótkim czasie może być okupiony stratami.

— Udział rynkowy jest ważny, ale dla nas priorytetem jest rentowność, która gwarantuje rozwój firmy w długim terminie. Zakładamy, że nasze spółki powinny wypracowywać średnio 15-procentowy zwrot na kapitale. W ubiegłym roku Ergo Hestia była bliska tego poziomu — wyjaśnia szef grupy Ergo.

Przystopowani fuzją

Spółki majątkowe z grupy Ergo Hestia zwiększają udział w rynku, lecz gorzej jest ze spółką oferującą polisy na życie. Wprawdzie w I kwartale jej przypis składki wzrósł o 23,2 proc. — do 40,8 mln zł, ale ubezpieczyciel traci udziały w rynku. STUnŻ Ergo Hestia nie uczestniczy bowiem w takim stopniu jak inne firmy w sprzedażowym boomie będącym efektem współpracy ubezpieczycieli z bankami (głównie dzięki bancassurance rynek wzrósł w I kwartale o 49,6 proc.).

Szansą na szybszy rozwój życiowej Ergo Hestii miała być umowa dystrybucyjna z Bankiem BPH, który poprzez niemiecki HVB był powiązany z Munchener Ruck oraz Ergo. Jej efektów na razie nie widać, ze względu na trwające połączenie Pekao i Banku BPH oraz wydzielenie małego BPH. Nie wiadomo, czym to się skończy dla ubezpieczyciela, bo partnerem Pekao jest jeden z głównych konkurentów Ergo — grupa Allianz, a małe BPH ma trafić do innego inwestora.

— Czekamy na rozstrzygnięcia. To prawda, że głównym partnerem Pekao jest Allianz. Jesteśmy jednak spokojni, choćby z tego powodu, że Unicredit coraz częściej współpracuje z kilkoma ubezpieczycielami. W bancassurance liczą się jakość produktów i serwis. Ergo Hestia jest w stanie je zapewnić — mówi prezes Lothar Meyer.

Co dalej z funduszem?

Chwaląc polskie spółki, Lothar Meyer nie wspomina o PTE Ergo Hestia. Kilka miesięcy temu Piotr Śliwicki, szef grupy Ergo Hestia, nie wykluczał sprzedaży spółki, jeśli pojawi się dobra oferta.

— Jednym z celów, jakie stawia się spółkom, jest zdobycie określonego udziału w rynku. Postaramy się nad tym popracować w PTE. Jeśli nie będzie przełomu, podejmiemy decyzję — mówi dyplomatycznie Lothar Meyer.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Polecane