Eksperci: niespójności w ustawie o zużytym sprzęcie utrudnią jej działanie

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-10-2005, 17:01

Brak regulacji dotyczących odbioru zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego i zbyt późne prowadzenierejestru firm produkcyjnych i zbierających takie odpady - to jedne z przyczyn, dla których wchodząca 21 października w życie ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym może nie działać jeszcze przez ponad pół roku.

Brak regulacji dotyczących odbioru zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego i zbyt późne prowadzenierejestru firm produkcyjnych i zbierających takie odpady - to jedne z przyczyn, dla których wchodząca 21 października w życie ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym może nie działać jeszcze przez ponad pół roku.

    Takie zarzuty pod adresem nowej legislacji dostosowującej polskie prawodawstwo do unijnej dyrektywy o recyklingu zużytego sprzętu elektronicznego sformułowali analitycy, przedstawiciele branży AGD i firm recyklingowych uczestniczący w seminarium firmy konsultingowej PriceWaterhouseCoopers (PwC), które odbyło się w czwartek w Warszawie.

    Uczestnicy seminarium oraz analitycy rynku zgodzili się, że co prawda największe błędy legislacyjne zdołano w ustawie poprawić, ale istniejące niespójności sprawiają, iż może ona pozostać do lipca 2006 roku aktem prawnym nie działającym.

    Nowa ustawa nakłada na krajowych producentów oraz firmy importujące sprzęt AGD, elektroniczny i teleinformatyczny (również firmy handlowe), a także firmy prowadzące utylizację i recykling opadów, obowiązek rejestracji w rejestrze Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ).

    Po rejestracji firmy otrzymają unikalny numer, który będzie musiał znajdować się na każdej ich fakturze. Opłata za wpis do rejestru wynosi do 400 zł dla firm małych i do 8 tys. zł dla firm dużych; wpisowe zależy od wysokości rocznego obrotu netto.

    Firmy muszą także prowadzić własne rejestry sprzętu wprowadzonego do obrotu i przekazywać do GIOŚ sprawozdania kwartalne i roczne oraz archiwizować je. Każda firma wprowadzająca do obrotu sprzęt musi przy tym zawrzeć umowę z wpisaną do rejestru GIOŚ organizacją odzyskiwania odpadów i w ten sposób utylizować określoną ilość zużytego sprzętu; jeśli tego nie uczyni musi wnieść opłatę - zabezpieczenie finansowe - na odrębny rachunek Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zabezpieczenie jest przeznaczone na koszty utylizacji zużytego sprzętu.

    Celem ustawy jest osiągnięcie do końca 2008 r. unijnego poziomu recyklingu sprzętu AGD i teleinformatycznego, wynoszącego - według Dyrektywy Komisji Europejskiej - 4 kg na osobę

    Gdy wprowadzający sprzęt i organizacja odzyskiwania nie osiągną wymaganego poziomu odzysku i recyklingu dla zużytego sprzętu, będą musieli wnieść tzw. opłatę produktową. Jest ona uzależniona od kategorii produkowanego i wprowadzanego na rynek sprzętu (np. w przypadku lamp od 4 do 20 zł za kg, w przypadku AGD do 2 zł za kg).

    Za wprowadzenie sprzętu do obrotu przez firmę niezarejestrowaną grozi kara od 5 tys. do 500 tys. zł. Taka sama kara grozi firmie recyklingowej za nie zrealizowanie swoich obowiązków.

    Ustawa wejdzie w życie partiami. 21 października zacznie obowiązywać konieczność ewidencji sprzętu i znakowania nowych wyrobów znakiem recyklingu oraz obowiązek zorganizowania, sfinansowania odbioru, przetwarzania i odzysku zużytego sprzętu.

    1 stycznia 2006 r. zacznie obowiązywać regulacja dotycząca zabezpieczenia finansowego, zaś 1 lipca 2006 r. - wprowadzony zostanie rejestr podmiotów w GIOŚ, obowiązek wpisu do niego i konieczność sprawozdawczości.

    1 października 2006 r. ma ruszyć sieć zakładów przetwarzania, a na każdej fakturze ma znaleźć się numer rejestrowy. 1 stycznia 2008 r. musi już działać system zbierania zużytego sprzętu; ma też być osiągnięty poziom odzysku i recyklingu według norm unijnych. Jak jednak stwierdzili uczestnicy seminarium, ustawa ma "denerwujące" niespójności, uniemożliwiające jej prawidłowe funkcjonowanie.

    "Według tych regulacji ustawowych rolę punktu zbierającego zużyty sprzęt może pełnić każdy punkt sprzedaży detalicznej. Jeśli dodamy do tego definicję zbierającego ten sprzęt, nie uwzględniającą profilu działalności to okaże się, że jutro możemy przynieść do dealera telefonów komórkowych starą lodówkę i w świetle ustawy musi on ją zatrzymać" - powiedział PAP analityk PwC Cezary Sowiński.

    "Przed wejściem w życie rejestru, nie są w stanie także zadziałać przepisy ustawowe, ale dyskusyjne jest czy ktoś ogóle będzie egzekwował obowiązki ustawowe przed wejściem w życie części rejestrowej ustawy. Niemniej obowiązek sprawozdawczości jest,  sprawozdania trzeba składać i być może ustawa będzie po prostu działać tylko w części sprawozdawczej" - dodał.

    Przedsiębiorcy twierdzą zaś, że narzucony przez ustawę obowiązek odpowiedzialności finansowej osoby fizycznej za wykonanie jej postanowień spowoduje zamieszanie - nie wiadomo kto ma odpowiadać za wykonanie ustawy w każdej firmie. Nie jest też jasne, gdzie umieścić obowiązek rejestracji przypadku spółek składających się z części dystrybucyjnej i produkcyjnej, gdzie cześć produkcyjna sprzedaje swoje wyroby spółce dystrybucyjnej.

    Mimo tych niespójności przedsiębiorcy ogłosili powołanie własnej organizacji non-profit (ElektroEko) zajmującej się utylizacją i recyklingiem sprzętu elektronicznego AGD. Ma ona rozpocząć działalność od stycznia 2006 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane