Obecny na NewConnect Medcamp ogranicza w ostatnim czasie komunikację z inwestorami do raportów okresowych. W czwartek nic się w tej sprawie nie zmieniło, a mimo to zwyżka kursu nastąpiła tuż po otwarciu sesji. Wystarczyło kilka godzin, by cena wzrosła o prawie połowę i doszła do 3 zł, co dawało niespełna 80 mln zł kapitalizacji. Na razie nie udało nam się skontaktować z prezesem spółki, a jej główny akcjonariusz nie zna przyczyn zwyżki.
– Nie wiem, co spowodowało taki wzrost kursu – komentuje January Ciszewski, prezes JR Holding, który jest największym (29,4 proc.) akcjonariuszem Medcampu.
Firma przygotowuje się do rozwoju projektów w branży biotechnologicznej i medycznej.
Kurs Medcampu przez większość 2020 r. przekraczał 3 zł. W lipcowym szczycie sięgnął prawie 18 zł, a dynamiczny wzrost miał związek z zaangażowaniem w spółkę Genxone zapowiadającą m.in. prace nad szczepionką na koronawirusa. Jednak w czerwcu 2021 r. Medcamp zmniejszył zaangażowanie z 12 do 1,6 proc., a decyzję uzasadnił „zmieniającym się otoczeniem rynkowym, w którym działa GenXone, co zdaniem zarządu emitenta wpłynie negatywnie na uzyskiwane przez nią wyniki”.
– To typowa spółka działająca w branży spółek covidowych, a wiemy, co z nimi się stało, jak rynek je wycenia. Jako największy akcjonariusz przyjrzymy się jej na najbliższych walnych [zostało zwołane na 22 września – red.] i zdecydujemy, w którym kierunku powinna się rozwijać. Nie jestem zadowolony z tego, jak spółka się rozwija, ale dopiero przyszłość pokaże, w jakim kierunku pójdzie – odpowiedział na pytanie o Medcamp January Ciszewski podczas ostatniego czatu z inwestorami w pb.pl.

