Eksport już raczej nie przyspieszy

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2014-05-29 00:00

Wzrost eksportu nie będzie już tak dynamiczny jak w ciągu ostatnich kilku lat. Spowolni go kryzys rosyjsko-ukraiński — wynika z raportu ISR.

W ciągu najbliższych kwartałów można się spodziewać ożywienia wzrostu gospodarczego, zintensyfikowania produkcji i wzrostu handlu. Pesymistyczny scenariusz jest mało prawdopodobny — prognozują autorzy raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) i Małopolskiej Szkoły Administracji Publicznej „Instrument Szybkiego Reagowania”.

Zaznaczają jednak, że poprawa sytuacji i silniejszy wzrost nie są jeszcze w stu procentach pewne. Z doświadczeń międzynarodowych wynika, że wyraźniejszy spadek zagrożeniafirm upadłością występuje dopiero, kiedy tempo wzrostu PKB trwale przekracza 3 proc. Zespół badawczy pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera prognozuje, że w II kwartale tego roku będziemy obserwować tempo wzrostu PKB na poziomie 4,49 proc., a w kolejnych może się on zbliżyć do 5 proc.

— Prognozy modelu ISR wskazują na duży potencjał do trwałej poprawy koniunktury gospodarczej w Polsce. Po pierwsze, źródła jej schłodzenia w 2013 r. już wygasły. Po drugie, bieżące równowagi makrogospodarcze dają szansę na utrzymanie dobrej dynamiki eksportu, odbudowaniei dalszy wzrost konsumpcji detalicznej oraz powrót do odważniejszych decyzji inwestycyjnych przedsiębiorstw. Również niskie stopy procentowe i utrzymująca się niska inflacja będą istotnym bodźcem do ożywienia — tłumaczy dr Stanisław Kluza, recenzent Raportów ISR.

O trwałości dalszej koniunktury w coraz większym stopniu będzie decydować konsumpcja detaliczna, powiązana z sytuacją na rynku pracy. Niepewność rodzi jednak sytuacja polityczna na Wschodzie.

— Dostępne dane nie wskazują na istotny wpływ wydarzeń na Ukrainie na polskich przedsiębiorców, ale sytuacja może zmienić się dynamicznie — zwracauwagę Bartosz Kwiatkowski, członek panelu interpretacyjnego poprzedzającego publikację Raportów ISR.

Zdaniem autorów raportu ISR sytuacja na Ukrainie stwarza ryzyko gorszych wyników makroekonomicznych i wyższego odsetka upadłości firm w krótszym horyzoncie. Może ono wynikać m.in. z ewentualnych ograniczeń w polskim eksporcie na Wschód, możliwych zakłóceń w dostawach do Polski niektórych surowców itp.

W dłuższym okresie ta sytuacja prawdopodobnie doprowadzi do pewnych zmian na mapie branżowych zagrożeń upadłością, których może być mniej m.in. w przemyśle mającym związek z polskim potencjałem obronnym, energetyką, czy też w przemyśle wydobywczym. Jak zaznacza prof. Jerzy Hausner, w najbliższym czasie eksport nie będzie dynamizował naszej gospodarki w takim stopniu jak przez ostatnie lata.

— Znaczące przyspieszenie jego dynamiki jest raczej mało prawdopodobne z uwagi na kryzys rosyjsko-ukraiński, możliwą recesję w Rosji oraz mniejszy popyt na komponenty do produktów finalnych sprzedawanych przez Unię Europejską na rynkach Europy Wschodniej — mówi prof. Jerzy Hausner.