Eksporterze, radź sobie sam

Sebastian Ogórek
30-06-2006, 00:00

Dzięki „ekonomizacji dyplomacji” firmy handlujące z 34 regionami i krajami świata straciły szansę na pomoc polskich urzędników.

Sejm pracuje nad projektem ustawy o Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji, która ma zastąpić obecną Polska Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych i zająć się promocją gospodarki, przyciąganiem inwestorów oraz pomocą rodzimym eksporterom. Powstanie agencji premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział jesienią, gdy rzucił hasło „ekonomizacji polskiej dyplomacji”.

Szybka zmiana

Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia, ale przeobrażenia już trwają. 1 maja rząd zlikwidował podległe Ministerstwu Gospodarki wydziały ekonomiczno-handlowe (WEH) działające przy polskich placówkach dyplomatycznych. Odpowiadały one m.in. za promocję eksporterów i organizację misji gospodarczych.

— Wydziały nie robiły wiele, bo miały małe kompetencje i ograniczone możliwości finansowe. Mimo to korzystaliśmy z organizowanych przez nie targów i misji handlowych. Nie rozumiem, dlaczego je zlikwidowano, zamiast dać nowe uprawnienia i większe pieniądze — mówi Sebastian Stasiuk z Centrum Współpracy Gospodarczej China-Poland.

W miejsce 45 wydziałów powstają odchudzone kadrowo do 60 proc. poprzedniego stanu wydziały promocji handlu i inwestycji. Reszta pracowników zasiliła wydziały ekonomiczne podległe Ministerstwu Spraw Zagranicznych.

— Przyczyną zmian jest chęć odpowiedzenia na zapotrzebowanie przedsiębiorców. Wydziały promocji mają się skupić na sprawach handlowych wspierających polski eksport oraz ściąganiu do kraju inwestorów — wyjaśnia Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki nadzorujący przekształcenia.

Wydziały ekonomiczne zajmą się analizami makroekonomicz- nymi.

— Mają poza granicami kraju realizować zadania innych resortów, np. dla Ministerstwa Transportu mogą rozeznać ekonomiczne aspekty budowy lub modernizacji dróg we Francji — mówi Jarosław Starzyk, wiceszef departamentu zagranicznej polityki ekonomicznej w MSZ, zajmujący się „ekonomizacją dyplomacji”.

— Zmianami jesteśmy zaniepokojeni, bo nie wiemy, na jaką pomoc będzie można liczyć tam, gdzie WEH zlikwidowano. Zdarzało nam się do nich zwracać z prośbą o informację o przepisach, perspektywach rynku czy o weryfikację zagranicznego kontrahenta. Czasem udzielały informacji szybko i rzetelnie, a czasem się migały — wspomina Joanna Banderowska z Agros Nova.

Nikt nie pomoże

— Zlikwidowano całą obsługę polskich przedsiębiorców za granicą, a tworzy się oddziały mające zajmować się statystyką — komentuje Adam Szejnfeld z Platformy Obywatelskiej.

Przy okazji reorganizacji Ministerstwo Gospodarki całkowicie skasowało 34 z 79 wydziałów. W ich miejsce nie powstały instytucje pomagające polskiemu biznesowi. Przestały istnieć wydziały m.in. w Hongkongu, Szanghaju, Kantonie, Hamburgu, Nowym Jorku, Kaliningradzie, Lipsku i Petersburgu. Umowa resortu gospodarki z MSZ nie przewiduje, by choć część obowiązków przejęły oddziały ambasad i wydziały ekonomiczne. MSZ zostawia jednak furtkę.

— Tworzymy w MSZ dyplomację ekonomiczną. Zajmie się ona analizami makroekonomicznymi i polityką handlową państwa. Ponieważ w wielu miejscach świata nie ma wydziałów promocji, chcemy porozumienia z Ministerstwem Gospodarki, by placówki dyplomatyczno-konsularne mogły wspierać polskich przedsiębiorców — deklaruje Jarosław Starzyk.

Liczba zlikwidowanych wydziałów nie jest przypadkowa. Wiąże się z ustawą o Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji. Przewiduje ona powstanie 45 placówek. Za pół roku niedawno utworzone wydziały promocji przekształcą się raz jeszcze — w oddziały zagraniczne agencji. Problem w tym, że ani w ustawie, ani w aktach wykonawczych nie ma o tym ani słowa. Taka sugestia pojawia się w uzasadnieniu do ustawy, ale przecież ono nie ma mocy prawnej.

Okiem eksperta

Likwidacja kluczowych instytucji

Polska Agencja Handlu i Inwestycji ma realizować zadania Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, ale także zmierzyć się z nowymi wyzwaniami: promocją gospodarki, wspieraniem rozwoju eksportu oraz polskich inwestycji za granicą. To wymaga jej obecności na rynkach ważnych dla naszego biznesu. W Sejmie poprzedniej kadencji powstał pomysł, by oddziały zagraniczne nowej agencji powstały z przekształcenia wydziałów ekonomiczno-handlowych. Tymczasem są one likwidowane, a ich kadry i majątek przejmują ambasady. Oznacza to, że jeszcze przed uchwaleniem ustawy o agencji zlikwidowano instytucje, które mogły być kluczowym jej elementem.

MaŁgorzata Starczewska-Krzysztoszek

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych

Lewiatan

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Ogórek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Eksporterze, radź sobie sam