El Rybnik: wycena może być niższa

Agnieszka Berger
12-01-2001, 00:00

El Rybnik: wycena może być niższa

W drugim podejściu o elektrownię powalczą Belgowie i dwa konsorcja

Analitycy branży energetycznej nie są całkowicie zgodni co do tego, jak dotychczasowy przebieg prywatyzacji Elektrowni Rybnik wpłynie na jej wycenę przez inwestorów. Większość ekspertów prognozuje jednak, że nowe propozycje cenowe mogą być niższe od poprzednich. Dzisiaj trzej potencjalni nabywcy śląskiej spółki mają złożyć w MSP wiążące oferty.

Z sygnałów docierających do Ministerstwa Skarbu Państwa wynika, że wiążące oferty złoży trójka potencjalnych inwestorów dla El Rybnik. Wszystko wskazuje też na to, że poza Electricite de France, które wesprze w przetargu niemieckie EnBW, do gry nie wkroczy żaden nowy podmiot. Jeszcze kilka miesięcy temu prywatyzacją Rybnika poważnie interesował się EBOR, jednak amerykańsko-japońskie konsorcjum NRG i Marubeni, które wcześniej rozmawiało z bankiem, do wczoraj nie poinformowało MSP o dokooptowaniu nowego partnera. Nie zrobił tego również belgijski koncern energetyczno-gazowy Tractebel — trzeci z potencjalnych nabywców.

Do dwóch razy...

Trwający obecnie przetarg to już drugie podejście do prywatyzacji śląskiej spółki. Poprzednie, mimo wyjątkowo długich negocjacji między MSP a konsorcjum NRG i Marubeni (a przez pewien czas także GE Capital), nie zakończyło się sukcesem. Uzgodniono wprawdzie podstawowe parametry umowy prywatyzacyjnej, jednak — mimo usilnych zabiegów — nie zdołano wynegocjować zadowalających inwestorów warunków przyszłych dostaw węgla dla elektrowni. W efekcie Japończycy i Amerykanie nie zdecydowali się na podpisanie umowy prywatyzacyjnej i resort skarbu „cofnął” przetarg do etapu krótkiej listy.

Będzie taniej

Analitycy branży nie są do końca zgodni co do tego, jak dotychczasowy przebieg prywatyzacji śląskiej spółki wpłynie na poziom cen oferowanych przez inwestorów w drugim podejściu. Większość ekspertów przypuszcza jednak, że będą one niższe niż za pierwszym razem.

— Obawiam się, że Rybnik uzyska cenę niższą od wcześniejszej propozycji NRG i Marubeni. Dotychczasowe doświadczenia uświadomiły inwestorom skalę trudności, z jakimi muszą się liczyć. Najważniejsze z nich to konieczność działania na wciąż niekonkurencyjnym rynku i twarde warunki stawiane przez dostawców węgla. W tej sytuacji szybkie odzyskanie zainwestowanych pieniędzy nie wchodzi w rachubę. Pozycji spółki nie sprzyja też bliskość rosnącego w siłę Południowego Koncernu Energetycznego — uważa Jan Brzózka, ekspert branży energetycznej.

Dobra elektrownia

Jego zdaniem, na korzyść Rybnika przemawia to, że jest świetnie zrestrukturyzowany i zmodernizowany, co sprawia, że jest bardzo dobrze postrzegany przez przedstawicieli branży.

— To przynajmniej częściowo zniweluje wpływ negatywnych czynników. Cena sprzedaży nie powinna być niższa o więcej niż 10-15 proc. — dodaje Jan Brzózka.

Według nieoficjalnych informacji, w pierwszym podejściu MSP wynegocjowało z inwestorami około 140 mln EUR za 35-proc. pakiet akcji elektrowni. Jeden z analityków, pragnący zachować anonimowość, przewiduje, że w składanych dzisiaj ofertach inwestorzy wycenią spółkę tylko o kilka procent taniej niż poprzednio.

— Rybnik to nowoczesna elektrownia. Jej atutem jest możliwość wykorzystywania w produkcji węgla gorszej jakości, a więc stosunkowo taniego. Kolejny atut to położenie na obszarze o dużej koncentracji odbiorców, co stwarza dobre perspektywy rozwoju na rynku lokalnym. Ulokowany po sąsiedzku PKE jest za słaby technicznie i ekonomicznie, żeby zagrozić pozycji Rybnika — uważa analityk.

— Z drugiej strony, poprzednia oferta konsorcjum była oparta na pewnych założeniach inwestorów (warunki zakupu węgla), które okazały się nierealne. Nie pozostanie to bez wpływu na wysokość nowych propozycji — dodaje ekspert.

Wygrają koszty

Zdecydowanym optymistą jest Andrzej Głowacki, prezes firmy doradczej DGA. Jego zdaniem, w drugim podejściu cena nie tylko nie spadnie, ale wręcz może być wyższa od poprzedniej — nawet o 15-20 proc.

— Lada moment wejdzie w życie rozporządzenie taryfowe, które wprowadzi konkurencję w polskiej energetyce. Biorąc pod uwagę przewagę kosztową Rybnika, można spodziewać się korzystniejszych ofert — uważa Andrzej Głowacki.

Wszyscy mają nadzieję, że obecność trzech konkurentów podgrzeje atmosferę i wzmocni negocjacyjną pozycję MSP w tym przetargu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / El Rybnik: wycena może być niższa