Taniejące materiały budowlane, brak presji wynagrodzeń i umowy podpisane w czasach hossy — to wszystko pomogło największym firmom budowlanym wypracować dobre wyniki w pierwszym półroczu 2009 r. Mniejsze spółki z pokrewnych budowlance branż musiały ostro walczyć o rynek — i to widać w ich raportach finansowych.

Pogoda dla dużych
Osiągnięciami pierwszego półrocza pochwaliły się wczoraj m.in. Erbud i Budimex, który szczątkowe dane ujawnił już miesiąc wcześniej. Oba budowlane holdingi przy mniejszych przychodach pokazały wyższy zysk operacyjny i netto: wynik netto Erbudu wzrósł o 47 proc., do 23,3 mln zł, a Budimeksu o 50,8 proc., do 66,9 mln zł. Wzrost na wszystkich poziomach pokazał Polimex-Mostostal, pozytywnie zaskakując analityków. Miał 72,1 mln zł zysku netto (+22,92 proc. r/r) i 2,05 mld zł przychodów (+3,01 proc. r/r).
— Duzi wykonawcy skorzystali na spadku kosztów wynagrodzeń i cen materiałów budowlanych. Jeszcze nie odczuwają presji na koszty, ale jeśli pojawi się ożywienie gospodarcze, to odczują — ocenia Krzysztof Pado z Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Bardzo wysokie wzrosty po półroczu 2009 r. pokazał również Mostostal Warszawa, specjalizujący się w budowie mostów i dróg. Jego wynik netto sięgnął 57,34 mln zł (+139 proc. r/r), przy przychodach 752,31 mln zł (+46,09 proc.).
Krzysztof Pado uważa, że mniejsze firmy z branż wokółbudowlanych miały w pierwszej połowie roku trudniej.
Więcej we wtorkowym "Pulsie Biznesu"