Elektrim musi przedstawić nowe propozycje układowe

Marcin Goralewski
23-04-2002, 00:00

Elektrim jeszcze przed dzisiejszym posiedzeniem wierzycieli ma przedstawić nowe propozycje układowe. Wydaje się, że stanowiska holdingu, kierowanego od piątku przez Macieja Radziwiłła i obligatariuszy, są coraz bliższe. Na razie jednak spółka jest o krok od bankructwa.

Ostatnie propozycje układowe Elektrimu nie przekonały wierzycieli. Jeśli spółka nie przedstawi nowej oferty, to podczas dzisiejszego zgromadzenia układ zostanie odrzucony, a niedługo później holding zostanie postawiony w stan upadłości.

Na razie wszystkie scenariusze są możliwe.

— Będziemy czekać do ostatniej chwili na ofertę Elektrimu i pewnie się jej doczekamy. Elektrim składa nowe propozycje, ale nie kwalifikują się one do przyjęcia. Na razie spółka jest po prostu bankrutem — mówi jeden z obligatariuszy.

Jarek Golacik, przedstawiciel grupy obligatariuszy, do których należy ponad 60 proc. papierów dłużnych, nie chciał komentować dzisiejszego spotkania wierzycieli. Wcześniej obligatariusze odrzucili w głosowaniu układ zakładający redukcję długu o 15 proc. i rozłożenie spłaty na raty. Przeciw układowi zagłosuje więc dziś powiernik obligatariuszy. Nowe, oficjalnie zaprezentowane propozycje mogą odwrócić sytuację o 180 stopni. Przede wszystkim spółka będzie mogła wówczas poprosić sąd o przełożenie zgromadzenia wierzycieli o maksymalnie 30 dni.

Nieoficjalnie mówi się, że Elektrim niemal z dnia na dzień podnosi kwotę, jaką jest skłonny zaoferować wierzycielom w gotówce. Ostatnie informacje mówią o płatności rzędu 200 mln EUR (około 720 mln zł z 1,7 mld zł, jakie Elektrim jest winien obligatariuszom). Łącznie postępowaniem układowym objęto 2,33 mld zł długów. Obligatariusze mieliby objąć nową emisję obligacji (pieniądze z ich sprzedaży posłużyłyby do spłaty pozostałych zobowiązań). Papiery mają być zabezpieczone aktywami spółki i gwarancjami prawdopodobnie BRE Banku.

— Na razie nie odbyły się rozmowy dotyczące ważnych z naszego punktu widzenia gwarancji dla ewentualnej kolejnej emisji papierów dłużnych Elektrimu — twierdzi obligatariusz.

Nie czekając na zgromadzenie wierzycieli, rada nadzorcza Elektrimu odwołała w piątek Dariusza Krawca ze stanowiska szefa spółka. Fotel prezesa objął Maciej Radziwiłł, rekomendowany wcześniej przez BRE Bank na członka zarzadu.

— Zmiany w zarządzie zwiększają szanse na osiągnięcie porozumienia spółki z wierzycielami. Mamy obecnie do czynienia z sytuacją, w której najwięksi akcjonariusze są bardzo dobrze reprezentowani we władzach spółki — zarówno w zarządzie, jak i radzie nadzorczej. Trudno podejrzewać, że w ich interesie byłaby upadłość Elektrimu — mówi Stefan Knopik z BM BPH PBK.

Jego zdaniem, Elektrim przedstawi nowe propozycje układowe.

— Nie znamy szczegółów ostatnich propozycji, o których informowała firma — dodaje Stefan Knopik.

Nie wszyscy analitycy podzielają tę opinię. Wypowiedzi niektórych z nich są bardziej radykalne.

— Pan Radziwiłł jest wysokiej klasy specjalistą od przeprowadzania różnych transakcji na rynku finansowym. Dlatego też myślę, że zmiany w zarządzie tylko przyspieszają wykup Elektrimu, czyli przejęcie, podział i sprzedaż poszczególnych, atrakcyjnych przecież części holdingu. Nie sugerowałbym się skupowaniem akcji przez BRE Bank. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że układ nie zostanie zawarty — mówi jeden z analityków pragnący zachować anonimowość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektrim musi przedstawić nowe propozycje układowe