ELEKTRONIKA JEST PRZYNĘTĄ NA NAJEMCÓW
Inteligentne systemy pochłaniają 15 proc. kosztów realizacji budynku
Mimo złej sytuacji finansowej państwowych instytucji, kilka najbardziej spektakularnych i kosztownych projektów z zakresu inteligentnego budownictwa dotyczy właśnie sfery budżetowej. Niebawem dołączy do nich nowy gmach warszawskiej giełdy. Na nasyconym rynku nieruchomości komercyjnych systemy komputerowe odgrywają coraz większą rolę w pozyskiwaniu najemców.
Nie istnieje żadna definicja pozwalająca jednoznacznie określić, czy konkretny obiekt jest inteligentny czy nie. Przedstawiciele branży wiedzą, jakie systemy wpływają na inteligencję budynku, ale określenie, jaki stopień nasycenia nimi gmachu jest wystarczający, by zaliczyć go do kategorii inteligentnych, jest już problemem. Sprawia to, że dokonywane przez różnych specjalistów oceny rozmiarów inteligentnego budownictwa w Polsce są bardzo rozbieżne.
— W 1998 r. w Polsce były 134 budynki, które można uznać za inteligentne. W 1999 r. ich liczba wzrosła o 40-50 proc. — twierdzi Mariusz Kwieciński z firmy doradczo-szkoleniowej Inteligentny Budynek Integracja Systemów.
— W Polsce jest mniej więcej 15 budynków, które można uznać za inteligentne, kierując się standardami obowiązującymi na Zachodzie — oponuje Jarosław Białecki z firmy Siemens Building Technologies.
Wszyscy jednak zgodnie przyznają, że zainteresowanie systemami inteligencji budynkowej wyraźnie rośnie.
— Jeszcze pięć lat temu inwestorzy ustalali wymagania przetargowe dla wykonawców w taki sposób, że o integracji różnych systemów automatyki właściwie nie mogło być mowy. W praktyce, każdy z nich zakładał bowiem inny wykonawca. Obecnie bardziej świadomi dbają o to, by instalacja wszystkich systemów, na integracji których im zależy, znajdowała się w rękach jednej firmy — wyjaśnia Jacek Łukaszewski, dyrektor pionu automatyki budynków w polskim oddziale firmy Honeywell.
Stołeczna dominacja
Siłą napędową inteligentnego budownictwa są biurowce. Ponieważ najwięcej powstaje ich w Warszawie, więc i tutaj realizuje się najwięcej projektów z zakresu inteligencji budynkowej. Przedstawiciele branży zgodnie twierdzą, że stolica ma 60-70-proc. udział w rynku ogólnopolskim.
— Zapotrzebowanie na systemy inteligencji budynkowej koncentruje się w kilku enklawach. Największym rynkiem jest Warszawa. Wyraźnie ustępuje jej Kraków. Ostatnio coś się ruszyło w Poznaniu. Popyt w pozostałych dużych miastach rozkłada się mniej więcej po równo — twierdzi Klaudiusz Gilka, dyrektor działu inteligentnych budynków w firmie Emax.
Przemysł, centra handlowe oraz obiekty użyteczności publicznej wyraźnie ustępują biurowcom pod względem nasycenia systemami inteligencji budynkowej. Przedstawiciele branży zwracają jednak uwagę na fakt, że to właśnie w sferze budżetowej prowadzi się lub ukończono kilka spektakularnych projektów. Dotyczą one nowego gmachu Sądu Najwyższego, Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, Biblioteki Śląskiej i campusu Uniwersytetu Jagiellońskiego.
— Władze niektórych szkół wyższych mają dużą siłę przebicia i potrafią zdobyć znaczące dotacje na kosztowne projekty z zakresu inteligentnego budownictwa — komentuje Klaudiusz Gilka.
Tajemnicze ceny
Producenci systemów skrzętnie ukrywają wartości kontraktów, które zawiera się na krajowym rynku.
— Wynajmuje nas generalny wykonawca, a niekiedy jesteśmy nawet trzecim podwykonawcą. Nie mogę więc powiedzieć, ile kosztuje inwestora system inteligencji budynkowej, gdyż cena, jaką on zapłaci, może się znacznie różnić od tego, co dostanie nasza firma — tłumaczy Jacek Łukaszewski.
Przedstawiciele branży dodają, że ceny są bardzo uzależnione od nasycenia obiektu automatyką i elektroniką. Ich zdaniem, systemy inteligencji budynkowej pochłaniają 10-15 proc. całkowitych kosztów budowy. Nieoficjalnie mówi się, że najdroższym i najbardziej zaawansowanym technicznie systemem realizowanym jednoetapowo w Polsce będzie projekt związany z gmachem, w którym nową siedzibę znajdzie warszawska Giełda Papierów Wartościowych.
KRÓLUJE WINDOWS: Kilka lat temu podjęliśmy decyzję, że wszystkie nasze systemy do zarządzania automatyką budynkową będą pracować na platformie Windows NT. Systemy unixowe są może lepsze, ale wymagają wyższych kwalifikacji pracowników obsługi — informuje Jacek Łukaszewski, dyrektor pionu automatyki budynków w polskim oddziale firmy Honeywell. fot. BS
POSZUKUJĄC NAJEMCÓW: Właściciele biurowców coraz częściej mają wolne powierzchnie. Inwestują więc w inteligencję budynkową, aby przyciągnąć najemców nie tylko ceną, ale również komfortem — zauważa Klaudiusz Gilka, dyrektor działu inteligentnych budynków w firmie Emax.