Emperia woli inwestorów finanso

opublikowano: 16-05-2017, 22:00

Operator sieci Stokrotka chce w III kw. porozumieć się z inwestorem, którego zaczął szukać. Na razie notuje słabsze wyniki.

Blisko dziewięć miesięcy trwał przegląd opcji strategicznych i zastanawianie się, czy szukać inwestora, czy zrobić coś innego. Gdy jednak decyzja w końcu zapadła, wszystko zaczęło toczyć się szybciej. Giełdowa Emperia, operator sieci marketów Stokrotka, w ubiegłym tygodniu ogłosiła, że z pomocą doradców z Rothschilda zaczęła poszukiwania inwestora. Chce je skończyć w ciągu kilku miesięcy.

— Inwestora powinniśmy wybrać w trzecim kwartale, a transakcję chcemy zrealizować do końca roku. Chodzi o kogoś, kto byłby zainteresowany nabyciem wszystkich akcji na jednakowych warunkach i mógłby wesprzeć rozwój spółki — mówi Dariusz Kalinowski, prezes Emperii. Na koniec I kw. Emperia zarządzała siecią 380 sklepów, z czego 250 to supermarkety własne. W ramach franczyzy działa 47 sklepów. Cały segment detaliczny w I kw. przyniósł 591 mln zł przychodów ze sprzedaży. Plan na ten rok zakłada otwarcie 90 placówek, z czego ponad jedna trzecia ma działać we franczyzie.

— Nasz model może być bardziej interesujący dla inwestorów finansowych, ale nie wykluczamy też firm z branży — mówi Dariusz Kalinowski. Emperia to jednak nie tylko działalność detaliczna. W jej zyskach największy udział ma segment nieruchomości, do tego dochodzi działalność informatyczna. Oprócz niejednorodnego charakteru Emperii dla zainteresowanych inwestorów znaczenie może mieć też to, że nad spółką wisi widmo zapłaty 143 mln zł zaległego podatku (plus ponad 50 mln zł odsetek), którego Urząd Kontroli Skarbowej domaga się w związku ze sprzedażą Eurocashowi pół dekady temu segmentu dystrybucyjnego.

— Na poszukiwania inwestora na pewno duży wpływ będzie miała nierozwiązana wciąż sprawa podatku. Warto jednak pamiętać, że spółka ma mocny bilans i bez problemu powinna pozyskać finansowanie dłużne na rozwój, gdyby nie znalazła chętnych inwestorów — ocenia Marek Czachor, analityk Erste Securities. Zarząd Emperii cały czas stoi na stanowisku, że zaległego podatku płacić nie powinien, na wszelki wypadek zagwarantował sobie jednak finansowanie bankowe. I kw. spółka nie może zaliczyć do udanych. Zysk EBITDA spadł o 6,4 proc. rok do roku — do 19,9 mln zł, skurczyła się też sprzedaż porównywalna sklepów. Podczas wtorkowej sesji kurs Emperii, której kapitalizacja sięga 1 mld zł, lekko spadał.

— Słabszych wyników Emperii w pierwszym kwartale można było się spodziewać, spółka zresztą to sygnalizowała. Nie ma dużego przyrostu przychodów, natomiast jest presja na marże — spółka musi podnosić pensje, nie pomogło jej też przesunięcie Wielkanocy. O realnej kondycji spółki więcej powiedzą wyniki drugiego kwartału — mówi Marek Czachor.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu