Energia delfina

Magda Pokrzycka-Walczak
opublikowano: 2006-03-14 00:00

Zastawem pierwszej pożyczki była biżuteria i pamiątki rodzinne Mirosławy Gałan. Dziś jej firmę Multi Frigo znają nawet w Australii.

Działalność w branży handlowo-gastronomicznej doradził jej przyjaciel z Danii.

— Mówił, że firmy, które pomagają klientom zakładającym i prowadzącym lokale gastronomiczne i placówki handlowe, zawsze będą miały wiele do zrobienia. Miał rację, choć na początku lat 90. w Polsce niewiele na to wskazywało — uśmiecha się Mirosława Gałan, właścicielka i prezes firmy Multi Frigo.

Jest absolwentką Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Po studiach pracowała w obsłudze sprzedaży ratalnej, pięć lat później w księgowości, potem w dziale planowania Zakładu Doskonalenia Zawodowego (ZDZ). Do pójścia na swoje skłoniły ją przemiany gospodarcze przełomu lat 80. i 90. oraz sukcesy kolegów z ZDZ, którzy stworzyli komputerową firmę Infel, a potem firmę Safo, która także jest Gazelą Biznesu.

Najnowsze technologie

Multi Frigo powstała w 1990 r. jako spółka rodzinna. Zaczynała w dwóch wynajętych, niewielkich pokojach w centrum Lublina. Początkowo zatrudniała pięć osób. Właścicielka uczyła się branży na targach i pokazach w Europie i w Ameryce. Zbierała informacje o nowoczesnych technologiach w urządzeniach gastronomicznych i próbowała je przystosować do polskich warunków.

— Minęło kilka lat, nim udało mi się przekonać klientów, że warto inwestować w najnowsze rozwiązania techniczne, sprawdzone w innych krajach. Dziś już sami dopytują o nowe technologie, które pozwolą im oszczędzić czas przygotowania posiłków i zmniejszyć koszty — mówi Mirosława Gałan.

Początkowo Multi Frigo sprowadzało urządzenia gastronomiczne, głównie z Niemiec i Włoch. Jednak już w 1995 r. 80 proc. dostaw dla lubelskiej spółki przejęły polskie firmy. To był rok przełomowy — Multi Frigo z importera stało się eksporterem. Od tego czasu w spółce zaprojektowano i stworzono wiele lokali gastronomicznych i handlowych w Polsce oraz na Ukrainie i Białorusi.

Po siedmiu latach działalności w wynajętym lokalu firma przeniosła się do własnej siedziby o powierzchni 2140 mkw. na obrzeżach Lublina.

— Oczywiście, skorzystałam z kolejnego kredytu pod hipotekę w dolarach amerykańskich. Spłaciłam go w terminie, choć nie było to proste, ze względu na różnice kursowe, które pod koniec lat 90. mocno dawały się we znaki — wspomina pani prezes.

Gdyby nie kredyty, a przede wszystkim wiarygodność finansowa Multi Frigo, trudno byłoby dziś mówić o jej sukcesie.

— Każdą złotówkę z kredytów zainwestowałam w rozwój firmy i zawsze spłacałam w terminie — mówi Mirosława Gałan.

Twierdzi zresztą, że od początku kapitał firmy to przede wszystkim wiarygodność i rzetelność.

— Te cechy są równie ważne jak pieniądze, może nawet ważniejsze — uważa pani prezes.

Nowe inwestycje

Właścicielka Multi Frigo twierdzi, że nie obawia się konkurencji.

— Powstaje wiele firm, które specjalizują się w kupnie i sprzedaży urządzeń gastronomicznych. My stawiamy na kompleksową obsługę klientów — od doradztwa i projektowania obiektów, poprzez dobór asortymentu, wyposażenie, uruchomienie, po szkolenia pracowników i obsługę serwisową —zapewnia Mirosława Gałan.

Klientami spółki są firmy z branży gastronomicznej z całej Polski, a także z Ukrainy i Białorusi.

— Obsługa lokali gastronomicznych w strefie przygranicznej Ukrainy to nasz cel na najbliższe lata — wyjaśnia prezes Gałan.

Multi Frigo współpracuje z setkami partnerów handlowych i fabryk, a liczbę klientów właścicielka ocenia na tysiące. Od ośmiu lat organizuje też w Lublinie międzynarodowe targi Gastro Shop. Zaś od dwóch lat przedstawiciele branży gastronomicznej spotykają się na biesiadach lubelskich. Z inicjatywy pani prezes wydawane są przy tej okazji specjalne śpiewniki dla uczestników.

Zyski Mirosława Gałan od kilku lat inwestuje w rozbudowę siedziby. Marzy o stworzeniu centrum szkoleniowego dla branży gastronomicznej. Chce też przekształcić firmę w spółkę akcyjną.

— Chciałabym, by moi pracownicy poczuli się współwłaścicielami Multi Frigo — mówi pani prezes.

Magiczne doświadczenie

Mirosława Gałan uwielbia podróże. Zwiedziła m.in. Meksyk, Australię, Chiny i Nową Zelandię. Najmilej wspomina pobyt w Egipcie i pływanie z delfinami.

— To było dla mnie doświadczenie wręcz magiczne. Delfiny są inteligentne i przyjazne. Mogłam się przekonać, że potrafią przekazywać pozytywną energię. Są również wrażliwe, potrafią przytulić się do człowieka. Po godzinnym seansie miałam wrażenie, że urodziłam się po raz kolejny — opowiada Mirosława Gałan.

I zapewnia, że na specjalny wyjazd do Egiptu ze wstępem do delfinarium mogą liczyć jej najlepsi pracownicy.

— Chcę im dać to, co najlepsze, bo na to zasługują — zapewnia właścicielka Multi Frigo.