Eureko: pieniądze na zakup PZU były z podwyższenia kapitału

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 23-06-2006, 00:36

- Eureko podtrzymuje swoje stanowisko, że ponad 2 mld zł na zakup 20 proc. akcji PZU w 1999 r. pochodziły z podwyższenia kapitału przez akcjonariuszy i ma na to dokumenty - powiedział prezes Eureko Polska Michał Nastula.

 - Eureko podtrzymuje swoje stanowisko, że ponad 2 mld zł na zakup 20 proc. akcji PZU w 1999 r. pochodziły z podwyższenia kapitału przez akcjonariuszy i ma na to dokumenty - powiedział w czwartek wieczorem w TVN24 prezes Eureko Polska Michał Nastula.

Nastula odpowiadał na zarzuty autorów dokumentu "Gra o PZU" zaprezentowanego w niedzielnym "Superwizjerze" w TVN.

Według autorów reportażu, w prywatyzacji PZU w 1999 r. uczestniczyli wpływowi polscy politycy, służby specjalne, biznesmeni. Autorzy postawili tezę o znaczącej roli byłego premiera Marka Belki przy prywatyzacji PZU. Kolejną tezą było twierdzenie, że Eureko, które w 1999 r. kupiło 20 proc. akcji PZU, nie miało środków własnych na tę transakcję. Powołano się w tej kwestii na b. szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego, który powiedział, że "były poważne przesłanki, by tak sądzić". Stwierdzono też, że przedstawiciel polskiego wywiadu miał pracować w Eureko i przekazywać informacje polskim służbom specjalnym.

"Z naszych dokumentów wynika jednoznacznie, że transakcja została sfinansowana z podwyższenia kapitału akcyjnego" - mówił Nastula, wskazując na dokument poświadczony przez notariusza w Rotterdamie oraz dokument międzynarodowej firmy audytorskiej KPMG. "Nie można mieć bardziej własnych środków" - dodał Nastula nawiązując do zarzutów, że Eureko kupiło akcje PZU za środki obciążone, co czyniłoby transakcję niezgodną z polskim prawem.

Współautor materiału TVN Jarosław Jabrzyk nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy ma dowody, iż Eureko nie dysponowało środkami na zakup PZU i nastąpiło złamanie prawa.

Przemysław Gosiewski (PiS), członek komisji śledczej, która badała sprawę PZU, stwierdził, że "w tej sferze jest bardzo wiele niejasności".

Dodał, że w transakcji starano się ominąć prawo, a dokumenty zginęły z Ministerstwa Finansów. Zaznaczył, iż zasadnicze rozstrzygnięcia będzie można znaleźć w ekspertyzie zamówionej przez komisję śledczą i prokuraturę.

Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek poinformował, że w trwającym od 1,5 roku śledztwie dot. prywatyzacji PZU, polscy prokuratorzy uzyskali pomoc prawną z Francji i Portugalii. Dodał, że od roku oczekiwana jest pomoc prawna z Holandii (Eureko jest spółką prawa holenderskiego - PAP), a miesiąc temu prokuratura otrzymała informację, że polski wniosek został przeanalizowany. Jak zaznaczył, oczekiwana jest informacja o wyjeździe polskich prokuratorów.

Pytany o konkretne zarzuty, Kaczmarek powiedział, że "przy prywatyzacji PZU popełniono szereg poważnych nieprawidłowości". Dodał jednak, że nieprawidłowości nie musiały oznaczać przestępstw i rozstrzygnie o tym dalsze postępowanie.

Według twórców reportażu, jest możliwe, że akcje PZU zostały kupione za pieniądze pochodzące z nielegalnych operacji; pieniądze te miały być prane w Portugalii.

Kaczmarek dodał, że polscy prokuratorzy podczas śledztwa prowadzonego w Portugalii nie zajmowali się zarzutami o pranie brudnych pieniędzy w portugalskim banku Millennium BCP (akcjonariusz Eureko). Zarzut taki padł w materiale TVN, w którym pytano o możliwość związku tego zarzutu z prywatyzacją PZU. Kaczmarek powiedział, że po pojawieniu się tych informacji polska prokuratura skierowała odnośne pytanie do Portugalii, jednak nie ma jeszcze na nie odpowiedzi.

Jabrzyk, pytany, czy można mówić o dowodach powiedział, że "nie ma żadnych wymiernych faktów, że tak się stało".

Nastula wyjaśnił natomiast, że według jego wiedzy, operacja prowadzona w Portugalii w sprawie prania brudnych pieniędzy dotyczy klientów 4 banków, a nie samych banków.

Eureko, które ma obecnie 33 proc. minus jedna akcji PZU, kupiło w listopadzie 1999 r. 20 proc. akcji PZU. 10 proc. nabył wówczas BIG Bank Gdański (dziś Bank Millennium), który potem odsprzedał je Eureko. Głównym udziałowcem PZU jest Skarb Państwa. Akcje firmy mają też drobni akcjonariusze.

PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane