Euro w Polsce dopiero w 2012-2014 r. - analitycy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 07-11-2005, 13:48

Przyjęcie euro w Polsce wydaje się możliwe dopiero w 2014 roku - ocenili w poniedziałkowym komentarzu analitycy Citibanku Handlowego. Z kolei analitycy Raiffeisen Bank Polska zakładają, że Polska wejdzie do strefy euro nie wcześniej niż w 2012 roku.

Przyjęcie euro w Polsce wydaje się możliwe dopiero w 2014 roku - ocenili w poniedziałkowym komentarzu analitycy Citibanku Handlowego. Z kolei analitycy Raiffeisen Bank Polska zakładają, że Polska wejdzie do strefy euro nie wcześniej niż w 2012 roku.

    "Naszym zdaniem obecnie najbardziej prawdopodobny moment przyjęcia wspólnej waluty to 2014 rok" - czytamy w komentarzu Citibanku Handlowego.

    W piątek premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że w tej kadencji Sejmu nie ma potrzeby, aby Polska wchodziła do strefy euro.

    Wcześniej komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Joaquin Almunia wyraził zaniepokojenie, że Polska jako jedyny kraj z dziesięciu, które w ubiegłym roku weszły do Unii Europejskiej, nie wyznaczyła daty wprowadzenia euro.

    "Wypowiedzi premiera Marcinkiewicza utwierdzają nas w przekonaniu, iż szanse na wejście do strefy euro w okolicach 2010 roku są niewielkie. Warto jednak podkreślić, że stanowisko nowego rządu nie powinno być zaskoczeniem - przedstawiciele PiS wyrażali eurosceptycyzm jeszcze przed i bezpośrednio po wyborach parlamentarnych" - napisali analitycy Citibanku Handlowego.

    "Na rynku obligacji trwa silna wyprzedaż polskich papierów. Z rynku wycofują się przede wszystkim zagraniczni inwestorzy, których obawy wzbudzają ostatnie wypowiedzi nowego ministra finansów dotyczące wysokości przyszłorocznego deficytu budżetowego oraz wypowiedzi premiera Marcinkiewicza dotyczące polskiej drogi do strefy euro" - czytamy w komentarzu Citibanku Handlowego.

    "O ile nie sposób przewidzieć obecnie składu Sejmu w 2009 roku, o tyle można stwierdzić, że temat wejścia Polski do strefy euro może być bardzo gorącym tematem w trakcie kampanii wyborczej. Stąd przy założeniu, że w następnych wyborach wygra partia czy koalicja wspierająca wejście Polski do strefy euro, najbliższą możliwą datą wejścia wydaje się rok 2012 (wybory w 2009 roku plus 2 lata pobytu w ERM II oraz jeden rok na opóźnienia wynikające z procesu podejmowania decyzji)" - czytamy w poniedziałkowym komentarzu Raiffeisen Banku.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    "Odsunięcie perspektywy wejścia Polski do strefy euro oczywiście negatywnie wpływa na rynek finansowy" - podkreślił w komentarzu główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska Jacek Wiśniewski.

    "W poniedziałek rano kurs euro sięgnął 4,0270 zł, a dolara aż 3,4160 zł! W tym czasie euro było najdroższe od początku września, a dolar od końca lipca br." - napisali w poniedziałkowym komentarzu analitycy WGI Domu Maklerskiego.

    Zgodnie z Traktatem z Maastricht, wszystkie kraje członkowskie UE powinny docelowo wejść do unii walutowej. Tylko Wielka Brytania i Dania wynegocjowały tzw. formułę opt-out, która zezwala na samodzielny wybór waluty. Polska jest zobowiązana do wprowadzenia euro na mocy Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską i Traktatu Akcesyjnego.

    Przed zmianą lokalnej waluty na euro dokonujący tej operacji kraj musi spełniać kryteria z Maastricht: mieć inflację nie wyższą niż o 1,5 pkt proc. od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie inflacja była najniższa, i mieć długoterminowe stopy procentowe nie przekraczające o więcej niż o 2 pkt proc. średniej stóp procentowych w 3 krajach UE o najniższej inflacji. Ponadto dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a deficyt budżetowy - 3 proc. PKB.  

    Przejście danego kraju na euro jest poprzedzone dwuletnim stosowaniem mechanizmu ERM2. Jest to mechanizm kursowy, który ma zbadać stabilność danej waluty wobec euro w dopuszczalnym korytarzu wahań kursu wynoszącym plus minus 15 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane