Europejska firma zbrojeniowa obiecuje pracę Polakom

opublikowano: 14-03-2014, 00:00

Polska produkcja i częściowo technologia oznacza, że 50 proc. wartości kontraktu trafi do rodzimych spółek.

W przetargu na Tarczę Polski czterech z 14 graczy przeszło do drugiej fazy dialogu technicznego. Wśród nich konsorcjum polskich firm z Polskim Holdingiem Obronnym oraz MBDA i Thales jako podwykonawcami. Obiecują, że jeśli MON wybierze ich ofertę, polskie firmy miały co robić. Spółki, które mają pracować przy projekcie Tarcza Polski, to: Bumar Elektronika, Mesko, Huta Stalowa Wola, Centrum Techniki Morskiej, Wojskowe Zakłady Łączności nr 1, Jelcz, Wojskowe Zakłady Elektroniczne, ZM Tarnów. Trwają rozmowy z kolejnymi podwykonawcami i jednostkami badawczymi.

FOT. AW
FOT. AW
None
None

Kto zarobi

Największym wygranym będzie Jelcz — niezależnie od wyboru oferenta potrzebne będą setki pojazdów do przewozu rakiet oraz Mesko jako producent rakiet, które wartościowo stanowią najwięcej w programie (70 proc.).

— Tylko nasza oferta zapewnia pracę polskich zakładów. Nie chcemy takiej współpracy, gdzie będziemy najwyżej składać czyjeś produkty — zaznacza Marek Borejko, dyrektor programu Tarcza Polski w Polskim Holdingu Obronnym.

Jego zdaniem fakt, że Thales, który był również wybrany do drugiej fazy dialogu technicznego, zrezygnował z osobnej oferty i dołączył do konsorcjum PHO z MBDA, najlepiej świadczy o sile grupy. Thales realizował już zamówienia dla Polskich Sił Zbrojnych, w tym marynarki wojennej, a zrealizowane przez niego zobowiązania offsetowe przekroczyły 100 mln EUR.

Praca i prestiż

— Zapewniamy ponad 50-procentowy udział przemysłu polskiego oraz utrzymanie 5-7 tys. miejsc pracy przez 25 lat — mówi Mark Ferret z MBDA, francusko-włosko- -brytyjskiego producenta rakiet, który dostarczył w ostatnich latach naziemne systemy obrony przeciwlotniczej do 40 krajów. — Jedno miejsce pracy w przemyśle obronnym to nawet 4,5 miejsca pracy w pozostałych działach gospodarki. Tak samo jest z likwidacją jednego etatu w naszym sektorze — mówi Marek Borejko. Oprócz miejsc pracy liczy się stworzenie własnego systemu obronnego.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Polska nigdy nie miała opracowanego w kraju systemuśredniego zasięgu. Dziś stoimy przed szansą, jaka zdarza się raz na kilkadziesiąt lat, i powinniśmy ją wykorzystać. Mamy potencjał. 100 proc. radarów, systemów łączności, pojazdów ma pochodzić z Polski. Z Francji będzie technologia i na początku niektóre elementy, bo nie można tak szybko ruszyć z produkcją — podkreśla Marek Borejko.

Polskie firmy obronne mają swoje sukcesy na świecie. W 2008 i 2010 r. Polska dostarczyła do Indonezji dwa zestawy baterii obrony przeciwlotniczej. Starania o kontrakt trwały 12 lat, a zaangażowani w nie byli prezydent, premier i ministrowie.

— To rządy sprzedają uzbrojenie, a nie firmy — mówi Marek Borejko. Rozstrzygnięcie konkursu na dostawę systemu średniego zasięgu zaplanowano na początek 2015 r. Poza konsorcjum PHO, MBDA i Thales, w drugiej fazie dialogu technicznego biorą udział amerykańsko-niemiecko-włoski MEADS, amerykański Raytheon i rząd Izraela (reprezentuje kilka spółek rakietowych). System obrony powietrznej ma się składać z trzech podsystemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Państwo przeznaczy na inwestycje ponad 26 mld zł do 2023 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane