Po wczorajszych doniesieniach z USA , gdzie mocno dostały banki, i porannej informacji o konieczności podpisania ugody przez szwajcarski UBS na terenie Stanów Zjednoczonych analitycy oczekiwali spadków w branży finansowej. Poniekąd mamy z tym do czynienia.
Przeciwwagą starają się być walory Royal Bank of Scotland. Kurs akcji jednego z największych banków w Wielkiej Brytanii wzrósł do najwyższego poziomu od siedmiu miesięcy. Co ciekawe, spółka zanotowała w II kwartale jedną z najwyższych strat w swojej historii i musiała dokonać odpisów rzędu 6 mld USD. Po początkowym zawahaniu inwestorzy pozytywnie odnieśli się do opublikowanego raportu, uznając że straty są niższe niż pierwotnie zakładano.
Według szacunków analityków, tegoroczne zyski europejskich banków, ubezpieczycieli i brokerów zmniejszą się o około 24 proc. To o blisko 10-razy więcej niż w przypadku prognozowanego 2,5 proc. spadku rentowności dla wszystkich spółek wchodzących w skład paneuropejskiego indeksu Stooxx 600.
Straty z poprzednich sesji odrabiają walory linii lotniczych. Służy im spadek notowań ropy. Wśród mocno drożejących są akcje Ryanair, największego z pośród tanich przewoźników i Air France-KLM, największego w gronie tradycyjnych, narodowych operatorów lotniczych.
Przychylnością graczy cieszą się też papiery czołowych producentów samochodów. Zyskują m.in. papiery BMW i Daimlera. I w tym przypadku to zasługa przeceny "czarnego" złota.
Pod kreską toczy się z kolei wymiana walorów spółek surowcowych. Na wartości tracą udziały BHP Billiton i Rio Tinto, którym zaszkodził ponowny spadek cen miedzi.
Obniżenie przez analityków Goldman Sachs rekomendacji z „kupuj” do
„neutralnie” negatywnie przełożyło się na kwotowania akcji Vodafone, giganta
telefonii komórkowej, Podstawą zmiany noty są oczekiwane słabsze rezultaty
spółki, mające potwierdzić spowolnienie wzrostu spółki na europejskim rynku i
wzrost ryzyka dla działalności spółki w Hiszpanii.