Po porannym wzroście giełdy Starego Kontynentu notują spadki, które są efektem zniżkujących kontraktów na amerykańskie indeksy i ujemnego otwarcia na Wall Street. W drugiej połowie sesji straty zostały ograniczone dobrymi wynikami amerykańskich spółek. Francuski CAC 40 stracił 1,3 proc., a brytyjski FTSE 0,8 proc. Bez większych zmian pozostaje jedynie niemiecki DAX, dzięki rosnącej cenie Deutsche Telekom i Daimler Chrysler.
Mimo, iż amerykańskie spółki podały we wtorek zupełnie niezłe wyniki, rynek skoncentrował uwagę na zbliżającym się wystąpieniu Alana Greenspana przed senacką komisją ds. bankowości, które rozpocznie się o godz. 16.00. Wcześniej zostały opublikowane nienajgorsze dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej za czerwiec i wykorzystania potencjału przemysłowego
Mocną przecenę notują spółki ubezpieczeniowe - brytyjski Prudential spadł o prawie 4 proc., a francuska Axa o 1,5 proc. Rynek obawia się o płynność i wyniki finansowe ubezpieczycieli, którzy podobnie jak Zurich, czy Swiss Re mogą poinformować o fatalnych wynikach na inwestycjach giełdowych. W dół poszły papiery koncernów paliwowych, gdyż wciąż spada cena dolara, w którym ustalane są ceny ropy.
Ponad 4 proc. zyskały akcje koncern motoryzacyjnego DaimlerChrysler, który według niepotwierdzonych informacji ma podwyższyć swoją prognozę na 2002 rok. O prawie 6 proc. wzrósł Deutsche Telekom – rynek spekuluje czy zostanie odwołany niepopularny prezes spółki - Ron Sommer.
GlaxoSmithKline drugi koncern farmaceutyczny świata stracił prawie 7 proc., zblizając się do najniższego poziomu od pięciu lat. Powodem przeceny papierów koncernu jest wiadomość o rozpoczęciu przez szwajcarski Novartis sprzedaży na amerykańskim rynku antybiotyku, który jest tańszą wersją Augmentinu, jednego z najlepiej sprzedających się leków GlaxoSmithKline.
PK