Europosłowie PiS poprą Saryusza-Wolskiego na szefa KSZ PE

opublikowano: 20-01-2007, 15:29

Eurodeputowani PiS poprą kandydaturę europosła PO Jacka Saryusza-Wolskiego na szefa komisji spraw zagranicznych PE.

Europoseł PiS Michał Kamiński zapowiedział w sobotę na konferencji prasowej w Sejmie, że eurodeputowani PiS poprą kandydaturę europosła PO Jacka Saryusza-Wolskiego na szefa komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Oskarżył też szefa Platformy - Donalda Tuska o manipulacje PO w związku z obsadzaniem stanowisk w PE.

"Jacek Saryusz-Wolski był zgłoszoną kandydaturą na szefa komisji spraw zagranicznych i my popieraliśmy zgłoszoną kandydaturę" - podkreślił eurposeł PiS. "Przyłapaliśmy pana Donalda Tuska, mam wrażenie, na jakichś brzydkich manipulacjach przy PO w PE i stąd ta cała nerwowość" - dodał.

Odniósł się w ten sposób do doniesień jakie pojawiły się na początku tygodnia, że przewodniczący PO Donald Tusk, zapewnił szefową CDU i kanclerz Niemiec Angelę Merkel, że Saryusz-Wolski nie obejmie stanowiska szefa Komisji Spraw Zagranicznych. Tusk temu zaprzeczył.

Kamiński wyjaśniał, że w komisji tej grupa Unia na Rzecz Europy, w której zasiada, ma 4 mandaty. Zapewnił, że na pewno on i jego koledzy zagłosują za Saryuszem-Wolskim. Dodał, że w poniedziałek, podczas konstytuującej sesji PE, miały odbyć się wybory wszystkich komisji. Podkreślił, że w sposób bezprecedensowy wybór szefa komisji został przełożony o dwa tygodnie.

"Postanowiliśmy zabrać głos i udzielić poparcia panu Saryuszowi- Wolskiemu, w sytuacji, w której od deputowanych w kuluarach PE dowiedzieliśmy się, że Angela Merkel załatwi tę sprawę z Donaldem Tuskiem i pan Saryusz-Wolski zostanie wycofany" - mówił Kamiński. "Poparliśmy Saryusza-Wolskiego i poparliśmy go w taki sam sposób, jak czynimy od 2,5 roku w PE" - dodał.

W ocenie europosła PiS, politycy Platformy nie tylko przenieśli na forum PE spory międzypartyjne w Polsce, ale również przenieśli na to forum spór wewnątrzpartyjny.

Szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło ocenia kandydaturę Saryusza-Wolskiego jako bardzo dobrą. "Jest on jedną z tych nielicznych osób w Polsce, która sprawami - wcześniej EWG, później UE - zajmuje się od lat 70-tych" - powiedział w sobotę dziennikarzom Szczygło.

Dodał, że ceni Wolskiego przede wszystkim za fachowość oraz racjonalizm w podejściu do spraw Unii Europejskiej. Szczygło przypomniał też, że współpracował z Wolskim w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. "To był czas (dla Szczygły - PAP) korzystania z jego wiedzy i umiejętności" - podkreślił.

Zdaniem wiceszefa PO Bronisława Komorowskiego cała akcja PiS ma na celu zaszkodzenie PO i Saryuszowi-Wolskiemu w trudnych negocjacjach o dwie komisje w europarlamencie. "PiS szkodząc PO w jej trudnych negocjacjach szkodzi Polsce" - powiedział w sobotę dziennikarzom Komorowski.

"Zamiast organizować nacisk na naszych partnerów, z którymi toczymy trudny bój o te stanowiska, to organizuje nacisk na nas, to jest po prostu absolutna narodowa hańba" - powiedział Komorowski. Jednocześnie - jak podkreślił - PiS zapowiada, że jeśli PO zdobędzie liczące się komisje w parlamencie, to będzie ważne dla Polski.

"Każda partia ma prawo rozmawiać z przedstawicielami innych partii, w szczególności w Europie, w ramach jednej frakcji politycznej" - tłumaczył obecny na konferencji europoseł PiS Adam Bielan. Zaznaczył jednak, że czym innym są rozmowy lidera opozycji z szefami innych państw.

Kamiński przypomniał, że doradca Donalda Tuska Sławomir Nowak, stwierdził w piątkowej wypowiedzi dla Gazety Wyborczej, że rozmowa jego szefa z Angelą Merkel, była rozmową "kanclerza Niemiec z politykiem polskim, ponieważ rozmawiali o sprawach polskiej polityki zagranicznej, której nie umie uprawiać PiS". "Byłoby jakąś skrajną głupotą gdybyśmy mieli pretensje o to, że Tusk, jako szef PO, rozmawia z Merkel jako szefową CDU" - wyjaśnił europoseł PiS.

W związku z upływem połowy kadencji, w Parlamencie Europejskim trwają zmiany na najważniejszych stanowiskach. Po utracie stanowiska wiceprzewodniczącego PE, szef delegacji PO Jacek Saryusz-Wolski, mógłby przejąć funkcję przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych, kierowanej od prawie 10 lat przez niemieckiego eurodeputowanego CDU Elmara Broka. Niemcom zależy jednak na utrzymaniu kierownictwa w tej komisji. Dodatkowo taka zmiana oznaczałaby najprawdopodobniej, że Komisją Budżetową PE przestałby kierować inny europoseł PO - Janusz Lewandowski. PO, tak jak CDU, należy do frakcji chadeków w PE.
(DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane