EXBUD CZEKA NA BUDIMEX
Kielecka firma nadal chce zbudować największy holding budowlany w kraju
NIEBEZPIECZNA PRACA: Biorę pod uwagę, iż Exbud może być przejęty przez zagranicznego inwestora. Jeśli kontrolę nad firmą obejmie branżowy inwestor zachodni, to chyba odejdę na emeryturę — mówi Witold Zaraska, prezes Exbudu. fot. Grzegorz Kawecki
Usunięcie ze stanowiska prezesa Budimexu przeszkodziło podpisaniu umowy między tą firmą a kieleckim Exbudem. Witold Zaraska, szef Exbudu, jednak nie rezygnuje i dalej negocjuje z władzami warszawskiej spółki w sprawie ewentualnej współpracy. Niezależnie od pomysłu połączenia z Budimexem Exbud rozmawia o konsolidacji z innymi spółkami budowlanymi, w tym giełdowymi.
Prawie trzy miesiące temu kielecki Exbud kupił pakiet 5,5 proc. akcji Budimexu, co miało stanowić wstęp do ewentualnej fuzji obu firm. Po połączeniu firmy miałyby około 800 mln dolarów (2,8 mld zł) przychodów. Dla porównania: europejskie firmy z 8.-10. miejsca na liście największych mają 4 mld dolarów (17,9 mld zł) przychodów.
— Akcje Budimexu zaczęliśmy kupować jako potwierdzenie powagi naszej propozycji. Początkowo, gdy zaproponowałem konsolidację, Grzegorz Tuderek był jej całkowicie przeciwny. Wtedy porozumiewaliśmy się głównie za pośrednictwem prasy. Jednak w miarę upływu czasu prezes Tuderek zaczął zmieniać zdanie. Zaproponowałem powolne zbliżanie i zmniejszanie wzajemnej sztucznie wywoływanej wrogości. Zainicjowałem projekt umowy o współpracy. Budimex go najpierw odrzucił, a potem zaakceptował przedstawiając swoje poprawki. W projekcie umowy zapisaliśmy, że mamy m.in. ograniczyć wzajemną konkurencję i opracować wspólną strategię — opowiada Witold Zaraska, prezes Exbudu.
Rozmowy o konsolidacji obu firm zostały jednak ostatnio przerwane, gdyż Grzegorz Tuderek został nagle odwołany ze swojego stanowiska.
Poszkodowani udziałowcy
Wraz ze zmianą zarządu miał się poprawić klimat do połączenia. Jednak w połowie listopada nowy zarząd i rada nadzorcza Budimexu zablokowały podpisanie umowy o współpracy i ewentualnej fuzji, tłumacząc to stratami, jakie w wyniku połączenia ponieśliby akcjonariusze spółki.
— Ponieważ nigdy nie negocjowaliśmy z Budimexem konkretnych warunków fuzji, więc trudno mówić o tym, że akcjonariusze mogliby cokolwiek stracić — odpiera zarzuty szef Exbudu.
Kielecki holding zaproponował pozostałym dużym akcjonariuszom Budimeksu podjęcie wspólnych działań mających na celu połączenie firm.
— Gdyby nie mój wewnętrzny konserwatyzm, nakazujący publicznie przedstawiać sprawę, umowa już byłaby podpisana. Dokument o współpracy nadal znajduje się w Budimexie i teraz oba zarządy ponownie wznowiły rozmowy — kontynuuje prezes Zaraska.
Konsolidacyjna fala
Inwestując w akcje Budimexu, Exbud wywołał falę dyskusji o konieczności konsolidacji branży budowlanej. Tak jak ten rok uważany był za rok konsolidacji w branży bankowej, tak 1999 r. może być gorącym okresem dla branży budowlanej.