Facebook i Instagram z reklamami nielegalnego hazardu. Mocne zarzuty z Wielkiej Brytanii

ON, Bloomberg
opublikowano: 2026-01-20 13:06

Brytyjski regulator ds. hazardu zarzucił spółce Meta, że przymyka oczy na reklamy nielegalnych serwisów bukmacherskich i kasyn internetowych pojawiające się na Facebooku i Instagramie. Zdaniem Brytyjskiej Komisji ds. Hazardu platformy Mety umożliwiają promocję podmiotów działających bez wymaganych licencji, choć są one łatwe do wykrycia — podaje agencja Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jak powiedział Tim Miller, dyrektor wykonawczy brytyjskiego regulatora, podczas wystąpienia na konferencji branżowej ICE (International Casino Exhibition) w Barcelonie, urząd analizował publicznie dostępne archiwum reklam Mety i bez większego trudu znajdował ogłoszenia operatorów, którzy nie mają prawa działać na rynku brytyjskim.

Meta: współpracujemy i usuwamy zgłoszone reklamy

– To w praktyce okno na działalność przestępczą. Skoro my potrafimy je znaleźć, Meta również mogłaby to zrobić. Problem w tym, że najwyraźniej nie chce – stwierdził Tim Miller

Przedstawiciel Mety odpowiedział, że firma „ściśle współpracuje z komisją w celu identyfikacji i usuwania wszystkich zgłoszonych reklam naruszających jej zasady” oraz wykorzystuje te informacje do ulepszania narzędzi automatycznego wykrywania nielegalnych treści.

Zgodnie z regulaminem Mety firmy hazardowe mogą reklamować się tylko w krajach, w których posiadają odpowiednią licencję.

Setki tysięcy zablokowanych stron w Wielkiej Brytanii

Brytyjski nadzór nad hazardem jest jednym z wielu organów na świecie, które w ostatnim czasie zaostrzają walkę z nielegalnymi operatorami działającymi ponad granicami i omijającymi lokalne przepisy. W Wielkiej Brytanii zablokowano już setki tysięcy stron internetowych powiązanych z nielicencjonowanym hazardem, a także wysłano liczne nakazy zaprzestania działalności – jednak, jak podkreślił regulator, to wciąż niekończąca się gra w kotka i myszkę.

Tim Miller zwrócił uwagę, że reklamy nielegalnych serwisów szczególnie szkodzą osobom podatnym na uzależnienie, a jednocześnie przynoszą zyski „przestępcom i oszustom”. Podmioty działające bez licencji nie płacą podatków, a konsumenci są bardziej narażeni na oszustwa.

Meta przerzuca część odpowiedzialności na regulatora

Brytyjska Komisja ds. Hazardu wyszukiwała m.in. reklamy sugerujące, że dana platforma nie jest objęta systemem blokady Gamstop — brytyjskim narzędziem, które pozwala osobom z problemem hazardowym dobrowolnie zablokować sobie dostęp do legalnych serwisów. Wszyscy licencjonowani operatorzy w Wielkiej Brytanii muszą integrować Gamstop i uniemożliwiać grę zarejestrowanym użytkownikom.

Według Toma Millera Meta zasugerowała regulatorowi, by ten sam korzystał z własnych narzędzi sztucznej inteligencji do wykrywania nielegalnych reklam, obiecując, że firma usunie je po otrzymaniu zgłoszenia.

Miller: Meta ma narzędzia, ale z nich nie korzysta

– Byłbym bardzo zdziwiony, gdyby jedna z największych firm technologicznych na świecie nie była w stanie samodzielnie wykorzystać swoich narzędzi do blokowania reklam nielegalnego hazardu. Można odnieść wrażenie, że Meta woli przymykać oko i dalej przyjmować pieniądze od przestępców, dopóki nikt głośno tego nie skrytykuje – powiedział Tom Miller.

Wcześniejsze śledztwo organizacji Rest of World wskazywało, że reklamy nielegalnego hazardu są powszechne na platformach Mety również w krajach, gdzie taka działalność jest zakazana, m.in. w Indiach, Malezji i Arabii Saudyjskiej.

Możesz zainteresować się również: