Tesla oficjalnie nie potwierdziła umowy z FCA. Nie wiadomo także, ile zapłaci włosko-amerykański koncern. The Financial Times, który jako pierwszy poinformował o transakcji, napisał o setkach milionów euro.

Nowe reguły dotyczące emisji spalin, której wejdą w życie w przyszłym roku, nakładają ograniczenie na producentów aut wynoszące 95 g CO2 na kilometr. Mogą oni liczyć ją jako średnią dla wszystkich produkowanych samochodów. Francuska PSA Group może policzyć ją jako średnią dla aut Peugeota, Citroena i Opla. Jest także opcja tzw. otwartej puli aut, co oznacza możliwość łączenia aut różnych producentów. Z rozwiązania takiego korzystają Mazda i Toyota.
FCA pozostaje w tyle za rywalami w opracowaniu aut elektrycznych.
Tesla przez ostatnie trzy lata zarobiła ponad 1 mld USD ze sprzedaży innym producentom aut prawa do uwzględniania zeroemisyjności swoich samochodów.