Finansometr czyli zabawa w Rostowskiego

Pojawił się pierwszy w Polsce sensowny planer finansowy połączony z rachunkiem osobistym. Finansometr na miarę aliorowego „Synca”.

Śląski na razie pokazuje pierwszą odsłonę planera, w której klient może zająć się tylko planowaniem wydatków. W kolejnej zacznie oszczędzać. Bank tłumaczy, że najpierw chce oswoić użytkownika z podstawowymi funkcjonalnościami zanim doda nowe. A możliwości rozwijania systemu są ograniczone tylko wyobraźnią twórców: można dodać alerty powiadamiające o nadchodzących płatnościach, przychodzących wpływach, przekroczonych poziomach wydatków, zaoszczędzonych pieniądzach, można wyznaczać cele budżetowe itd. A przede wszystkim można związać naprawdę mocno związać z bankiem dając mu bardzo użyteczne rozwiązanie. Pytanie tylko jak ono przyjmie się w Polsce, kraju gdzie w programie szkolnym nie ma lekcji o finansach osobistych i wiedza przeciętnego obywatela o planowaniu budżetu domowego jest bardzo niewielka. Całkiem możliwe, że planer będzie tylko kolejnym gadżetem bankowym, aczkolwiek mam nadzieję, że tak się nie stanie i za Śląskim pójdą inni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Finansometr czyli zabawa w Rostowskiego