Czytasz dzięki

Firmy będą tańsze

opublikowano: 25-05-2020, 22:00

Recesja spowodowana koronawirusem odbije się na wycenach małych i średnich przedsiębiorstw. Spadki mogą sięgnąć kilkunastu procent.

Firma doradcza Blackpartners zbadała ponad 300 przedsiębiorców i przyjrzała się 78 planowanym transakcjom fuzji i przejęć (mergers and acquisitions — M&A), żeby sprawdzić, w jaki sposób wpłynie na nie pandemia koronawirusa. Okazuje się, że aż 90 proc. przedsiębiorców spodziewa się niższej wyceny swojego biznesu. Wyceny mogą spaść aż o kilkanaście procent w stosunku do kwot osiąganych przed epidemią. Najsilniejsze spadki dotkną małe i średnie firmy. Ponadto już widać, że transakcje M&A spowolniły w marcu i kwietniu, a dwie z nich w ogóle nie dojdą do skutku.

— Rynek zwolnił, bo wszyscy zastanawiają się, co będzie dalej, a dodatkowo trudniej w obecnej sytuacji organizować spotkania i prowadzić bezpośrednie negocjacje. Z drugiej strony niewielki odsetek całkowicie porzuconych transakcji oznacza, że inwestorzy wierzą, że za kilka miesięcy rynek wróci do nowej normalności — mówi Mikołaj Lipiński, członek zarządu Blackpartners.

Co prawda z wyliczeń firmy Navigator oraz Fordata wynika, że pierwszy kwartał 2020 r. przyniósł wzrost liczby transakcji w porównaniu do poprzedniego roku, ale o wynikach rynku zdecyduje końcówka roku.

— Jeśli nie będziemy mieli nawrotu pandemii na jesieni, to właśnie wtedy powinny się finalizować transakcje, które były w toku w kwietniu — twierdzi Artur Stypulkowski, menedżer Blackpartners.

Dodaje, że część firm znalazła się pod ścianą i wie, że musi zostać sprzedana, aby biznes przetrwał. Po drugiej stronie są przedsiębiorcy, którzy wyszli z lockdownu obronną ręką i teraz sami chcą przejmować innych.

Rząd chce uchronić firmy przed wrogimi i tanimi przejęciami. W związku z tym w tarczy 4.0 pojawiły się zapisy o znacznym ograniczeniu możliwość nabywania spółek przez inwestorów spoza Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Kontrola nie obejmuje jednak najmniejszych spółek.

— Dotyczy ona firm, które w ostatnich dwóch latach miały przychody wyższe niż 10 mln EUR, co wyklucza małe rodzinne spółki, będące de facto obiektem 70 proc. transakcji. Dodatkowo ustawa ogranicza prawa właścicieli do dysponowania własnym majątkiem — zwraca uwagę Mikołaj Lipiński.

Tłumaczy, że jeżeli właściciel średniej wielkości firmy dostanie dobrą ofertę od inwestora z Azji czy Stanów Zjednoczonych, to musi liczyć się z brakiem zgody na transakcję od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

— Idea tych przepisów jest dobra, ale trzeba je doprecyzować — twierdzi Mikołaj Lipiński.

Sprawdź program webinaru "Zwolnienia pracowników na odległość", 15 czerwca 10:00 >>

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane