Firmy do Solidarności: dajemy podwyżki i nie wypychamy starszych na emeryturę

GN, JK
30-07-2008, 12:49

Tezy kryjące się pod akcją NSZZ Solidarność "Godna praca - godna emerytura" poruszyły spółki. Oto, jak zareagowały na

Dariusz Mańko, prezes Grupy Kęty:

Wprowadziliśmy wartościowanie stanowisk pracy. Pracownicy dostają informację, ile wynosi pensja na danym stanowisku w regionie, a ile zarabia u nas. Zależy nam, by ludzie nie odchodzili z firmy. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że w niektórych przypadkach podwyżki są za małe, by zrekompensować wzrost cen.


Wojciech Ciurzyński, prezes  Polnordu:

W mojej firmie rosną pensje wszystkich pracowników, tym bardziej że zatrudniam samych fachowców. Teza o tym, że firmy wymuszają przechodzenie na wcześniejsze emerytury, jest kompletnie nietrafiona! U nas pracują nawet osoby po 65. roku życia. Jedyne co się liczy — to fachowość.


Jarosław Cybulski, prezes firmy Soraya:

Presja płacowa jest od zawsze. W naszej firmie rosną wszystkie pensje. Teraz firmy walczą o dobrych pracowników i pensje rosną. Nie faworyzujemy młodych pracowników kosztem starszych. Mnóstwo osób pracuje u nas do emerytury i bardzo sobie to chwalimy. Wiele lat temu firmy wolały stawiać na młodych, ale to się już dawno temu zmieniło.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN, JK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Firmy do Solidarności: dajemy podwyżki i nie wypychamy starszych na emeryturę