Firmy Krauzego uspokajają rynek po czwartkowej silnej przecenie

PAP
opublikowano: 2007-08-31 13:05

Na wartości zyskują firmy związane z Ryszardem Krauze: Prokom, Bioton, Petrolinvest i Polnord, które w czwartek dotknęła gwałtowna przecena na wieść o możliwym zatrzymaniu inwestora przez ABW. Nadzór finansowy "standardowo" analizuje sytuację spółek Krauzego na giełdzie.

Spółki zapewniły w komunikatach, że ich działalność przebiega bez zakłóceń, zgodnie z założonymi planami i przyjętą strategią.

W piątek o godz. 11.24 kurs Polnordu rósł o 7,2 proc., Pol-Aquy o 5,3 proc., Biotonu o 3,4 proc., Petrolinvestu o 2,7 proc., a Prokomu zaledwie o 0,14 proc. Na zamknięciu czwartkowych notowań Petrolinvest tracił 19,8 proc., Polnord 13,5 proc., Prokom 8,7 proc., Bioton 7,9 proc., a Pol-Aqua 7,5 proc. Wzrosty nie są więc na tyle duże, by zrekompensować ostatnie zniżki tych spółek, mimo że Polnord i Pol-Aqua podały w piątek dobre informacje.

Rosyjska spółka PLP Development Group, w której Polnord ma 50 proc. udziałów, zawarła dwie umowy konsorcjalne na realizację projektów mieszkaniowych w Nowosybirsku, a szacunkowe łączne przychody z realizacji umów wynoszą 244 mln zł.

Pol-Aqua z kolei poinformowała m.in. o zawarciu umowy kupna 80 proc. akcji Mostostalu Pomorze za ponad 48 mln zł, a także o możliwej finalizacji kupna dwóch niemieckich spółek w drugim kwartale 2008 roku.

"Nadal dużo jest niewiadomych. Nie wiemy, jakie będzie rozstrzygnięcie całej tej sprawy. Z tego względu część inwestorów może zrezygnować z kupowania papierów firm powiązanych z tym inwestorem" - poinformował PAP Mirosław Saj z DM BISE.

Dodał, że na razie na rynku jest spokojnie. Według niego rynek odreagowuje spadki, ale nie widać jednoznacznego kierunku. "Popyt jest mizerny, indeksy europejskie zachowują się neutralnie. Nie można wykluczyć osłabienia w dalszej części notowań" - powiedział Saj.

WIG 20 o 11.35 wzrósł o 2,97 proc., do 3.601,03 pkt.

Rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego Łukasz Dajnowicz powiedział PAP w piątek, że KNF "standardowo" analizuje sytuację związaną ze spadkami spółek Krauzego na giełdzie. "Analizujemy to głównie pod kątem naruszenia prawa" oraz kto na tym zarobił. "Nie mamy żadnych podejrzeń, jest to codzienna praca" - zaznaczył.

Dajnowicz, wyjaśnił, że jest to naturalne, że rynek reaguje na różne informacje. Jego zdaniem byłoby niepokojące, gdyby najpierw były spadki akcji na giełdzie, a potem pojawiła się informacja dotycząca Krauzego, bo wtedy można by podejrzewać, że ktoś znał ją wcześniej. W tym przypadku - najpierw była informacja, a potem spadki.

Prokurator krajowy Dariusz Barski poinformował w czwartek, że jest już nakaz zatrzymania i zarzut dla Ryszarda Krauzego. Nie chciał jednak ujawnić jego treści.

W czwartek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) zatrzymała b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. szefa policji Konrada Kornatowskiego oraz prezesa PZU Jaromira Netzela. Zatrzymanie ma związek m.in. z utrudnianiem śledztwa dotyczącego przecieku informacji o akcji CBA w resorcie rolnictwa. (PAP)