Firmy mało zarabiają, więc upadają

Sylwia Wedziuk
opublikowano: 29-10-2017, 22:00

Liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw po trzech kwartałach wzrosła o 14 proc. Dawno nie było aż tak źle.

Od początku roku do końca września niewypłacalne były 673 firmy. To o 14 proc. więcej niż rok temu — informuje Euler Hermes na podstawie danych z Monitorów Sądowych i Gospodarczych. Mowa o przedsiębiorcach niezdolnych do regulowania zobowiązań wobec dostawców, którzy w związku z tym upadli albo skorzystali z którejś formy postępowania restrukturyzacyjnego. W samym trzecim kwartale podmiotów z problemami finansowymi było najwięcej od pięciu lat. Przy tym zróżnicowanie niewypłacalności, zarówno w poszczególnych województwach, jak i branżach, jest duże.

— Przy wielu przyczynach wzrostu niewypłacalności konkluzja natury ogólnej jest taka, że nie ma jednoznacznie pewnych lub zagrożonych branż czy regionów. Najbardziej prozaiczne i wspólne dla tych wszystkich powodów jest to, że firmy bankrutują, ponieważ za mało zarabiają — mówi Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes. Ubezpieczyciel spodziewa się, że do końca roku tempo wzrostu liczby niewypłacalności nadal będzie dwucyfrowe. Finanse przedsiębiorców nie odczuły jeszcze pozytywnych efektów wzrostu cen produkcji sprzedanej, które sygnalizował Eurostat.

— Produkcja, a ostatnio także budowlanka, musiały podnieść stawki, ponieważ w ciągu ostatnich kwartałów skumulował się wzrost ponoszonych przez nie kosztów — cen pracy, rzędu od kilku do kilkunastu procent w zależności od województwa, i materiałów. Trudno jednak stwierdzić, czy wpłynie to na trwałe podniesienie rentowności, a więc również zmniejszenie liczby niewypłacalności polskich producentów. To zależy, na ile wzrost cen zostanie zaakceptowany przez rynek. Ale nawet jeśli w części przypadków zamówienia spadną, to zysk będzie ważniejszy niż obrót — tłumaczy Tomasz Starus. Najwyższy wzrost niewypłacalnych firm po trzech kwartałach odnotowała branża transportowa (35 proc.), zaraz po niej produkcja (18 proc.) i budownictwo (17 proc.). Nietrudno zauważyć, że w tym ostatnim sektorze stale utrzymuje się wysoka liczba firm z problemami. Do tego w produkcji i handlu hurtowym najczęściej bankrutowali przedsiębiorcy zaopatrujący budownictwo. Druga pod względem liczebności grupa w tej kategorii to podmioty dostarczające towary konsumpcyjne, w tym żywność. © Ⓟ

255 Tyle firm było niewypłacalnych w III kwartale tego roku — w poprzednim kwartale było ich 194.

5 Tyle lat temu ostatni raz liczba niewypłacalnych przedsiębiorców w jednym kwartale była wyższa niż obecnie — było ich 260 po IV kwartale 2012 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Firmy mało zarabiają, więc upadają