First Class skacze na głęboką wodę

Małgorzata Grzegorczyk
11-05-2011, 00:00

Po kolejnych przejęciach touroperator trafi na warszawski parkiet.

Biuro, należące do MNI, kupuje firmę wyjazdów nurkowych

Po kolejnych przejęciach touroperator trafi na warszawski parkiet.

Konsolidacja na rynku turystyki. First Class, jedno z pięciu największych biur podróży zajmujących się sprzedażą biletów lotniczych, połączyło siły z Dive Away, touroperatorem wyspecjalizowanym w wyjazdach dla nurków i osób towarzyszących. Dariusz Sepioło, właściciel Dive Away, został prezesem First Class i właścicielem 10 proc. akcji spółki. Reszta należy do grupy MNI i współpracujących z nią podmiotów. Transakcje rozliczono także w gotówce. Jej wartości nie ujawniono.

Jak zarobić

— Stale analizujemy branże, w których jesteśmy obecni. Kupujemy firmy rentowne, dysponujące unikatowym know-how, które można wykorzystać w większej skali, osiągając wyższe marże. Takie kryterium spełnia biuro podróży Dive Away, zajmujące się turystyką kwalifikowaną — mówi Andrzej Piechocki, prezes MNI.

MNI zapowiada dalszą konsolidację branży turystycznej i wprowadzenie BP First Class na warszawską giełdę. W tym roku biuro uruchomi nowy internetowy system dedykowany klientom korporacyjnym (baza połączeń linii regularnych i niskokosztowych, rezerwacje hoteli, samochodów, zarządzanie rezerwacją, pobieranie raportów czy e-faktury). Nie zmieni liczby oddziałów, których po połączeniu jest pięć.

Konkurencji nie dziwi ruch First Class.

— Margines opłacalności w sprzedaży biletów lotniczych bardzo spadł. Niewykluczone, że to był powód fuzji. Większe marże można prawdopodobnie uzyskać na podróżach wakacyjnych —komentuje Paweł Orlik, dyrektor operacyjny American Express.

— My też mamy dział Incentives Events organizujący różne ekstrawaganckie wyjazdy. To jednak dwa różne światy, których nie da się połączyć — dodaje Paweł Rek, szef Carlson Wagonlit.

Woda z ogniem

Dive Away to warszawskie biuro założone w 2004 r., organizujące wakacje i wyjazdy incentive dla nurków. Oferuje kilkadziesiąt rejsów i pobyt w kilkudziesięciu resortach (wyjazdy stacjonarne). Średnia cena wycieczki to 10 tys. zł. Dive Away w ostatnich trzech latach miało ponad 1000 klientów. Z kolei First Class sprzedał w 2010 r. 57 tys. biletów lotniczych za ponad 90 mln zł, o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Firma oferuje też egzotyczne wycieczki zagraniczne, organizację konferencji, szkoleń i kongresów, prowadzi sprzedaż biletów autokarowych, kolejowych i promowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / First Class skacze na głęboką wodę