Czytasz dzięki

First Data Polska w awangardzie płatniczej transformacji

  • Materiał partnera
opublikowano: 30-09-2020, 10:58

Rozmowa z Krzysztofem Polończykiem, prezesem First Data Polska SA należącej do Fiserv.

Z dumą mogę powiedzieć, że zarządzam firmą — First Data Polska, właściciela marki Polcard, która zbudowała rynek płatności bezgotówkowych w Polsce. Patrząc na całą tę branżę dzisiaj, przyznam, że całkiem fajnie nam wszystkim to wyszło — uważa Krzysztof Polończyk.

Zobacz więcej

Krzysztof Polończyk, prezes First Data Polska SA

Jak pan ocenia ostatnie pół roku?

Potencjalnie First Data Polska należy do grona firm, które skorzystały na pandemii. Pandemia bez wątpienia wymusiła na konsumentach częstsze korzystanie z płatności bezgotówkowych. Wielu naszych klientów, szczególnie działających w handlu, natychmiast poprosiło o dostarczenie znacznie większej liczby terminali, tak by były dostępne na każdym stanowisku obsługi kasowej, ale także w kasach samoobsługowych. Podobna zmiana zaszła w branży kurierskiej, gdzie obsługujemy większość tego sektora. To na pewno pozytywnie przełożyło się na zamówienia w naszej firmie. Jednak są też branże, z którymi jesteśmy związani od lat, a które w sposób szczególny odczuły skutki pandemii — hotele, restauracje, kluby fitness. Z tymi klientami również dziś jesteśmy na dobre i na złe, niezależnie od sytuacji rynkowej. Za wcześnie więc dzisiaj na jednoznaczną ocenę.

Przed jakimi wyzwaniami stanęliście?

Przed podobnymi do tych, z którymi borykało się wiele innych firm — w ciągu zaledwie kilku dni przestawiliśmy się na zdalne zarządzanie biznesem w sposób najbardziej komfortowy, efektywny i bezpieczny. Musieliśmy przenieść także cały obieg komunikacji, również tej formalnej, do on-line’u, zadbać o produktywność i morale pracowników, nie gubiąc po drodze priorytetów. Dlatego latem zaktywizowaliśmy naszych pracowników i ich rodziny m.in. wokół sportu. Wyzwaniem pozabiznesowym jest na pewno zachowanie krzepkości organizacji, która od marca daje nam siłę do działania.

Pandemia wymusiła zmianę sposobu robienia zakupów, kontaktów z instytucjami. Jak to wpłynęło na potrzeby waszych klientów — banków, sklepów czy firm kurierskich?

Na początku pandemii wielu naszych klientów wstrzymało działalność i opracowało strategię przetrwania. Kto mógł, przeniósł część biznesu do internetu. W konsekwencji zwiększyło się zapotrzebowanie na rozwiązania bezgotówkowe w sieci. Banki oczekiwały możliwości wydawania kart on-line, więc wprowadziliśmy ją. Klient, który dotychczas nie miał plastikowej karty płatniczej, teraz może ją wyrobić przez aplikację mobilną i od razu płacić telefonem za zakupy czy usługi.

Czy e-sklepy zaczęły się domagać jakichś nowych rozwiązań albo sklepy tradycyjne, które przestawiły się na prowadzenie biznesu w modelu e- -commerce?

Polski rynek płatności w e-commerce jest jednym z najbardziej innowacyjnych i różnorodnych rynków w Europie. Klienci sklepów internetowych mogą płacić nie tylko kartą w tradycyjny sposób, ale też portfelem cyfrowym, BLIK-iem czy przelewem. Przedsiębiorcy przenoszący biznes do e-commerce potrzebują partnera, który zapewni pełen pakiet dostępnych rozwiązań paytech oraz sprawi, że sam sposób przeprowadzenia transakcji będzie dla klientów szybki, prosty i przyjemny. Z takimi wymaganiami przyszło nam się zmierzyć — wierzę, że stanęliśmy na wysokości zadania. Wspomniał Pan, że z klientami jesteście na dobre i na złe.

W jaki sposób pomogliście tym, którzy na kilka miesięcy musieli wygasić działalność?

Wsparcia udzielamy na różne sposoby. W wielu przypadkach zrezygnowaliśmy z części opłat. Wsparcie przyszło także ze strony Fundacji Polska Bezgotówkowa, która zdecydowała się na wydłużenie finansowania terminali o dodatkowe miesiące. Ponadto naszym klientom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej, zaoferowaliśmy pożyczki. Tym przedsiębiorcom, którzy już je mieli, ale zmuszeni byli zawiesić działalność i zwrócili się do nas o pomoc, wydłużyliśmy okres finansowania

Jak pan widzi przyszłość firmy i branży, w której działacie? Czy liczba transakcji i popyt na rozwiązania płatności bezgotówkowych nadal będą rosły?

Z dumą mogę powiedzieć, że zarządzam firmą — First Data Polska, właściciela marki Polcard, która zbudowała rynek płatności bezgotówkowych w Polsce. Patrząc na całą tę branżę dzisiaj, przyznam, że całkiem fajnie nam wszystkim to wyszło. Nasza branża płatnicza jest jedną z najnowocześniejszych w Europie. Dane Narodowego Banku Polskiego oraz Fundacji Polska Bezgotówkowa wyraźnie pokazują, że z każdym rokiem Polacy coraz chętniej płacą za zakupy kartami i innymi bezgotówkowymi instrumentami. Zatem już niebawem mamy szansę stać się społeczeństwem bardziej bezgotówkowym niż gotówkowym i przekroczyć magiczną barierę 50 proc. na rzecz płatności bezgotówkowych. A jeszcze w 2012 r. było to niespełna 20 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane