Trzej żyjący byli prezydenci dzielą między siebie 6,2 mln EUR rocznie. Valéry Giscard d'Estaing dostaje 2,5 mln EUR, Nicolas Sarkozy otrzymuje 2,2 mln EUR, a Jacques Chirac bierze 1,5 mln EUR.

90-letni Giscard, który był prezydentem w latach 1974-1981, zakończył sprawowanie urzędu 35 lat temu. Państwo wydaje 276,68 tys. EUR rocznie na utrzymanie jego biura na prestiżowym Boulevard Saint-Germain w Paryżu. Były prezydent nie płaci także za paliwo (5 tys. EUR), a także subskrypcje tytułów prasowych (10,6 tys. EUR).
61-letni Sarkozy, prezydent Francji w latach 2007-2012, ma biuro na Rue de Miromesnil w Paryżu, którego utrzymanie kosztuje państwo 226,29 tys. EUR rocznie. Państwo finansuje byłemu prezydentowi także 26 linii telefonicznych, wydaje także 7 tys. EUR rocznie na koszty związane z jego flotą pojazdów.
83-letni Chirac, który był prezydentem od 1995 do 2007 roku, a także dwukrotnie premierem, bierze od państwa pieniądze na niemal wszystko, od prania do płac personelu. Finansowanie jego biur kosztuje rocznie ponad 200 tys. EUR, a ponad 20 tys. EUR wydaje na telekomunikację.
