Francuskie władze wzmogły w ostatnim czasie kontrole wjeżdżających do kraju transportów hiszpańskich brzoskwiń. W ciągu dwóch ostatnich tygodni 150 ciężarówek zostało sprawdzonych, w przypadku 10 odnotowano naruszenie przepisów dotyczących sprzedaży owoców i warzyw. Minister rolnictwa Stephane Le Foll zapowiedział kontynuację kontroli. Ujawnił, że Francja, Hiszpania, Grecja i Włochy wystąpiły do Komisji Europejskiej o rozważnie wprowadzenia „wyjątkowych środków zarządzania rynkiem” w kwestii sprzedaży owoców.
Francuscy producenci owoców od jakiegoś czasu alarmują, że ich działalność jest zagrożona z powodu spadających cen. Obszar uprawy brzoskwiń i nektarynek we Francji zmniejszył się o połowę w ciągu ostatniej dekady. Luc Barbier, szef stowarzyszenia FNPF, reprezentującego producentów owoców powiedział, że konflikt między Francuzami i Hiszpanami nigdy nie był tak tak duży jak obecnie. Stwierdził, że stosujący dumping w celu osiągnięcia monopolu dostaw Hiszpanie „zabijają francuski rynek”. Wezwał władze do nasilenia kontroli na granicy w celu weryfikacji pochodzenia, jakości i cen transportów owoców.
Xavier Beulin, szef stowarzyszenia rolników FNSEA podkreśla, że problem jest znacznie szerszy, bo dotyczy także rynków pomidorów, melonów, ogórków i truskawek.
- Głównym problemem jest dysparytet kosztów z Hiszpanią powodujący, że nie możemy być konkurencyjni – powiedział.
Hiszpańskie stowarzyszenie FEPEX, reprezentujące producentów i eksporterów owoców, kwestionuje oskarżenia Francuzów.
- Kryzys na rynku owoców dotyczy wszystkich europejskich producentów – głosi oświadczenie, potępiające niedawne ataki na hiszpańskie ciężarówki przewożące owoce do Francji.
FEPEX wezwał Unię Europejską do pilnego podjęcia działań wspierających rynek owoców.
W ubiegłym roku Hiszpania wyeksportowała 910 tys. ton owoców pestkowych, co przyniosło blisko 1 mld EUR.

