Dolar osłabł o ok. 2 proc. od maja, kiedy był najmocniejszy w tym roku. Spowodował to Fed sygnalizując gotowość do obniżania stóp procentowych. Fundusze przez kolejne trzy tygodnie redukowały długie pozycje na dolarze, a rynek swapów pokazał rosnące przekonanie o rozpoczęciu przez Fed cyklu luzowania już w lipcu. Maklerzy z rynku walutowego zaczęli budować krótkie pozycje na dolarze.

- Dolar amerykański osiągnął już szczyt, a kiedy ostatecznie zostanie ogłoszona umowa handlowa i Fed obetnie stopy będziemy widzieli jego dalsze słabnięcie – powiedział Shane Oliver, szef strategii inwestycyjnej w AMP Capital z Sydney. – Nie będzie spadał po linii prostej, ale będzie spadał – dodał.
Jego zdaniem, największymi beneficjentami słabnięcia dolara będą gospodarki wschodzące.
Aberdeen Standard Investments gra na spadek dolara amerykańskiego i umocnienie australijskiego, a także kilku walut azjatyckich, ujawnił David Choi, szef strategii funduszu w Sydney.
- Bez znaczących geopolitycznych szoków na rynkach, co w pewnym stopniu zapewniło spotkanie G20, jest przestrzeń do dalszego słabnięcia dolara wobec walut cyklicznych, jak dolary australijski i nowozelandzki – powiedział. – Patrząc w przyszłość, słabnięcie dolara amerykańskiego będzie naszym zdaniem jej stałym motywem – dodał.
Po spotkaniu G20 rynek kontraktów terminowych wciąż uwzględnia w cenach obniżkę stóp procentowych w USA o 25 pkt. bazowych w lipcu i łącznie o 1 pkt. procentowy do końca tego roku.