Funt może być jeszcze tańszy

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 18-07-2016, 07:00

Wydarzeniem mijającego tygodnia było niewątpliwie posiedzenie Banku Anglii, pierwsze po referendum. Obniżka stóp widziana była jako pewnik, tymczasem bank zrobił psikusa i stóp nie obniżył. Funt się umocnił, ale wszystko wskazuje na to, że to proces przejściowy.

Jeszcze przed referendum prezes banku Mark Carney zapewniał, że plany na wypadek brexitu są gotowe, dlatego na rynku panowała niemal pewność, że oznacza to obniżkę stóp procentowych już na pierwszym posiedzeniu po ogłoszeniu decyzji Brytyjczyków. Tak się jednak nie stało i można upatrywać kilku powodów takiej decyzji. Po pierwsze, jeszcze przed kilkoma laty, gdy bank zastanawiał się nad luzowaniem, jego przedstawiciele argumentowali, że dalsze obniżanie stóp (obecnie 0,5 proc.) może nie być efektywne, bo zaszkodzi sektorowi bankowemu oraz funduszom emerytalnym, co zresztą widać w przypadku strefy euro i Japonii. Co prawda wówczas stopy na świecie były relatywnie wyższe i być może teraz bank byłby skłonny je obniżyć. Ważniejsze jest jednak to, że prezes nazwał decyzje z lipca i sierpnia jednym pakietem. A to oznacza, że brak obniżki stóp czy innej formy luzowania w lipcu nie jest chęcią zachowania status quo, ale dokonania luzowania w odpowiedniej skali w sierpniu. Szczególnie, że zaraz po referendum Komitet Stabilności Finansowej obniżył wymagania kapitałowe dla banków, aby mogły zwiększyć akcję kredytową. Istotne jest także to, że na sierpniowym posiedzeniu rada dysponować będzie aktualną projekcją inflacyjną, uwzględniającą już wynik referendum. Będzie ona wskazywać, jakiej skali luzowanie jest potrzebne, aby zareagować na nieuchronne spowolnienie gospodarcze na Wyspach.

Na ten moment danych pokazujących wpływ referendum na gospodarkę jest niewiele, ale pierwsze z nich są bardzo niekorzystne.

Badania nastrojów konsumentów wykonane przez Gfk oraz nastrojów w biznesie przez Lloyds pokazują załamanie, co potwierdzałoby jeszcze przedreferendalne obawy, iż brytyjska gospodarka może otrzeć się o recesję. Wpływ referendum na gospodarkę lepiej będzie można ocenić jednak dopiero po danych za lipiec i sierpień. Większość z nich poznamy dopiero po kolejnym posiedzeniu Banku Anglii, ale mimo to obraz gospodarki będzie nieco pełniejszy. Przykładowo, już w przyszły piątek poznamy wstępne indeksy PMI dla przemysłu i usług. Markit do tej pory nie publikował wstępnych wersji dla Wielkiej Brytanii, ale zdecydował się na taki krok po referendum. Niewątpliwie indeksy będą miały spore znaczenie dla rynku i banku centralnego.

Podsumowując, funt w ostatnich dniach zyskał tak po decyzji Bank Anglii, jak i wobec ogólnie dobrych nastrojów, wywołanych nadziejami na pakiet stymulacyjny w Japonii. Jednak tak jak bank zaskoczył brakiem obniżki w lipcu, tak może zaskoczyć skalą luzowania w sierpniu. W takiej sytuacji przecena funta może być kontynuowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ CFA, główny ekonomista XTB Dom Maklerski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu