Fuzja wygrała

Zbigniew Kazimierczak
18-04-2006, 00:00

Decyzja już zapadła. Powstanie grupa konsultingowa o rocznych obrotach 100 mln zł. Za dwa-trzy miesiące.

Warszawski Andersen Business Consulting (BC) — wywodzący się z globalnego koncernu doradczo-finansowego Arthur Andersen — zdecydował o przyszłości. Kilka miesięcy temu w grę wchodziły dwa scenariusze: wejście na warszawską giełdę albo połączenie z polskim ramieniem konsultingowym koncernu Deloitte, jednego ze światowych gigantów. Wygrał ten drugi.

— Porozumienie już jest. Pracujemy nad kwestiami formalnymi. Proces łączenia potrwa jeszcze dwa, trzy miesiące — mówi Dariusz Nachyła, prezes Andersen BC.

Obopólne korzyści

Fuzja jest relatywnie prosta do przeprowadzenia, gdyż oddziały Andersen BC w innych krajach (Wielka Brytania, Niemcy, Belgia) już przeszły proces połączenia z Deloitte — z pozytywnymi doświadczeniami. Polega to na tym, że obecni partnerzy Andersena BC staną się partnerami Deloitta, a w konsekwencji zostanie nazwa Deloitte Business Consulting. W wyniku połączenia powstanie największa w kraju grupa w branży konsultingu w zakresie zarządzania.

— Łączne roczne obroty w Polsce na czystej działalności konsultingowej można szacować na 100 mln zł — szacuje Dariusz Nachyła.

Alians jest naturalny z punktu widzenia losów dawnego Arthura Andersena, który kilka lat temu podzielił się i w większości krajów połączył z innymi firmami doradczymi. W Polsce tylko konsulting pozostał niezależny, działy audytu i podatków wchłonął Ernst & Young. W Wielkiej Brytanii Andersena przejął właśnie Deloitte.

Co fuzja przyniesie partnerom?

— Andersen BC dołączy do globalnej sieci konsultingowej Deloitta, która jest największą taką siecią działającą w formie partnership, gdzie właścicielami firmy są wyłącznie aktywni partnerzy. Operuje na rynku wartym 6 mld EUR. Deloitte natomiast wzmocni polską część konsultingu, którego pozycja na rynku nie odpowiadała pozycji Deloitte na rynku światowym — tłumaczy Dariusz Nachyła.

Emisja nieaktualna

Udział połączonego podmiotu w krajowym rynku trudno ocenić, gdyż są problemy z jego zdefiniowaniem, ale np. w segmencie zarządzania organizacyjnego wynosi on około 30 proc.

Co w tej sytuacji z planami wejścia na warszawską giełdę?

— Są już nieaktualne — twierdzi Dariusz Nachyła.

Wcześniej firma brała pod uwagę uzyskanie z rynku publicznego około 20 mln zł na wypadek, gdyby przytrafiła się jakaś większa okazja inwestycyjna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Fuzja wygrała