Giełda nie jest najważniejsza

Magdalena Wierzchowska
23-11-2005, 00:00

Cinema City wycofało się z depozytu papierów wartościowych. Oznacza to opóźnienie, a może nawet rezygnację z planów giełdowych.

Zarząd Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (KDPW) na wniosek Cinema City International (CCI), izraelskiego operatora multipleksów, wycofał akcje spółki z depozytu. Dzięki temu CCI uniknie obowiązków informacyjnych nałożonych na spółkę publiczną. Może to też oznaczać, że CCI opóźni debiut giełdowy albo nawet z niego rezygnuje.

— Spółka prawdopodobnie porzuciła plany związane z wejściem na giełdę i zdobyciem w ten sposób kapitału — mówi Michał Marczak z DI BRE Banku.

Oznaczałoby to, że spółka po raz drugi wycofuje się z debiutu. CCI, od 2004 r. spółka publiczna, chciało zadebiutować na warszawskiej giełdzie rok temu. Wycofało się jednak w ostatnim dniu budowy księgi popytu, ze względu na — zdaniem spółki — ewentualność niewystarczającej płynności akcji.

Oficjalnie spółka podtrzymuje plany debiutu.

— Uznaliśmy, że nie ma sensu pozostawać w KDPW, jeśli nie znamy jeszcze daty debiutu. Ale nie oznacza to, że wycofujemy się całkowicie z planów giełdowych — nadal podtrzymujemy chęć debiutu pierwszej połowie 2006 r. — twierdzi Moshe Greidinger, prezes i dyrektor zarządzający CCI.

Nie potrafi jednak powiedzieć, kiedy można spodziewać się konkretów dotyczących debiutu.

— Decyzję o dacie debiutu podejmiemy, gdy przyjdzie na to pora — mówi Moshe Greidinger.

Wszystko będzie zależało od możliwości sfinansowania planów inwestycyjnych. Operator multipleksów chce zainwestować w naszym regionie 50-70 mln EUR.

— Jesteśmy przygotowani do debiutu i wejście na parkiet może nastąpić niedługo od momentu podjęcia decyzji — mówi Moshe Greidinger.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełda nie jest najważniejsza