
Jak donosi Reuters, parkiet w Tel Awiwie przygotował specjalne przepisy dla tzw. spółek przykrywkowych (black check), chcąc dołączyć do światowego boomu na tego typu wehikuły inwestycyjne. SPAC to specjalnie stworzony podmiot, który pozyskuje pieniądze poprzez pierwszą ofertę publiczną (IPO), która jest następnie wykorzystywana do kupna firmy prywatnej. W wyniku fuzji spółka może zostać notowana na giełdzie, co stanowi alternatywę dla tradycyjnej oferty publicznej.
Jak wynika z szacunków firmy Refinitiv po pierwszych czterech miesiącach 2021 r. globalna wartość SPAC osiągnęła pułap 286 mld USD wobec 163 mld rok wcześniej.
Izraelska giełda deklaruje, że ma na celu ochronę inwestorów bez osłabiania ich apetytu na SPAC. Przepisy obejmują m.in. wyznaczenie dwuletniego terminu dla SPAC na znalezienie firmy do kupienia, tak aby inwestorzy, którzy wpłacili pieniądze, nie zostali pozostawieni w martwym punkcie.
Dodatkowo wprowadzono wymóg minimum 70 proc. udziału inwestorów instytucjonalnych oraz wymóg, aby sponsorzy SPAC sami zainwestowali co najmniej 40 mln szekli (12 mln USD), aby „czuli też presję i odpowiedzialność”.
Tendencja (w przypadku SPAC) dotyczyła głównie firm technologicznych i szacuję, że trend będzie podobny w Izraelu – powiedziała Anat Guetta, szefowa Israel Securities Authority.
Spośród 44 debiutów w Tel Awiwie do tej pory w tym roku 28 to firmy technologiczne. W 2020 r. relacja ta wyniosła 19 do 27.