Giełdowi krezusi chcą polskiej chemii

opublikowano: 11-07-2012, 00:00

Roman Karkosik i Zbigniew Jakubas, znani giełdowi inwestorzy, chcą wziąć udział w fuzji Puław i Tarnowa. W grze jest jeszcze Michał Sołowow

Rosyjski Acron w Azotach Tarnów, Synthos należący do Michała Sołowowa w Puławach — żaden z tych scenariuszy nie jest wymarzony dla Ministerstwa Skarbu Państwa. Dlatego skłania się ku nieodpowiadaniu na ogłoszone wezwania. Skarbowi bliższa jest idea skonsolidowania polskiej chemii, a wkrótce może zyskać silnych sojuszników. Jak dowiedział się „Puls Biznesu”, taką ideę popiera Zbigniew Jakubas, który ma ponad 5 proc. akcji Puław.

— Od dawna jestem w akcjonariacie Zakładów Azotowych Puławy i planuję zwiększyć zaangażowanie kapitałowe w firmy z sektora chemicznego — potwierdza Zbigniew Jakubas, inwestor giełdowy. Nie ujawnia szczegółów. Chwali natomiast plan skarbu państwa dotyczący konsolidacji zakładów z Tarnowa i Puław. W branży mówi się o tym, że za zgodą państwowych właścicieli Azoty Tarnów ogłoszą kontrwezwanie na Puławy. Taki scenariusz wspiera Mikołaj Budzanowski, minister skarbu. Według informacji „Pulsu Biznesu”, do układanki może dołączyć Ciech.

— Plan ogłoszenia wezwania Tarnowa na Puławy to dobry pomysł. Chętnie wraz ze skarbem państwa będę w akcjonariacie takiej grupy — mówi Zbigniew Jakubas.

Stalowy wzór

Scenariusz państwowej konsolidacji Tarnowa i Puław z kapitałowym udziałem Zbigniewa Jakubasa może jednak pokrzyżować inny znany inwestor — Roman Karkosik. Według informacji „Pulsu Biznesu” miliarder jest poważnie zainteresowany kupnem obu chemicznych spółek. Nie udało nam się jednak zdobyć komentarza Romana Karkosika. Inwestor ma już doświadczenie w ratowaniu państwowych firm przed wejściem Rosjan. Przed laty dwukrotnie pokonał rosyjską grupę TMK, przekonując skarb państwa, by nie wpuścił jej do akcjonariatu Walcowni Rur Jedność (mimo że Rosjanie składali najwyższą cenowo ofertę). W efekcie to Roman Karkosik zbudował silną polską grupę dostawców rur. Firmy chemiczne pasują do jego grupy. Boryszew od lat działa w pokrewnej branży, a Skotan stawia na badania naukowe, których efektem może być zacieśnienie współpracy z chemią (chce opracować technologię zamiany odpadów pochodzących z firm chemicznych na alternatywne paliwa wodorowe). Skarb potrzebuje wsparcia polskich inwestorów, którzy wejdą do Tarnowa i Puław, by nie dopuścić do wejścia Acronu.

— Nie można dopuścić do przejęcia Tarnowa przez firmy mające dostęp do taniego gazu, który jest kluczowym surowcem dla chemii. Taki mają właśnie Rosjanie. Jeśli wejdą do Tarnowa, spółka będzie mogła wprowadzić na rynek bardzo tanie produkty, więc Puławy nie będą w stanie cenowo konkurować i mogą zostać wyeliminowane z rynku, co nie jest w interesie Polski — uważa jeden z branżowych ekspertów. Łatwiej skarb zaakceptowałby Synthos w Puławach. Stąd pomysł na fuzję, która wzmocni obie spółki. Udziałem w ewentualnej konsolidacji sektora byłby zainteresowany także Michał Sołowow. Smakiem obejdzie się Acron.

Albo inwestor, albo fuzja

Opinie analityków dotyczące scenariuszy dla Tarnowa i Puław są podzielone. Jedni stawiają na krajowych inwestorów, nie widząc szans na państwową fuzję, inni upatrują w niej szans rozwoju.

— Przejęcie Puław przez polski podmiot po cenie wyższej, niż ogłoszona w wezwaniuprzez Synthos [102,5 zł za akcję — red.] jest prawdopodobne. Puławy są atrakcyjnym celem inwestycyjnym, zanotowały bardzo dobre wyniki w ostatnich kwartałach. Czy potencjalni polscy inwestorzy mają wystarczający kapitał na przejęcie Puław? Przy cenie proponowanej przez Synthos to kwota 2 mld zł. Jednak wysoka rentowność Puław oraz grupy Azotów Tarnów może skłonić inwestorów do zalewarowania się pod ewentualną transakcję i spłaty zobowiązania z wysokich przepływów pieniężnych przez przejętą spółkę — ocenia Maciej Kabat, analityk AmerBrokers.

Uważa natomiast, że połączenia Azotów Tarnów i Puław może nie akceptować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

— Oba podmioty stworzyłyby bardzo silną grupę chemiczną na polskim rynku, o pozycji zbliżonej do monopolu — twierdzi Maciej Kabat. W fuzję bardziej wierzy natomiast Tomasz Kasowicz, analityk Erste Securities.

— Kontrwezwanie Tarnowa może być realnym scenariuszem. Nie bez przyczyny zwołano walne, na którym akcjonariusze mają głosować podniesienie kapitału o 75 proc. Wcześniej spółka opublikowała strategię, w której zaznacza, że chce przejmować inne podmioty, a jej celem jest wejście do WIG20 — przypomina Tomasz Kasowicz.

Płytki i deweloperka

Michał Sołowow z zamiłowania rajdowiec, trzeci na liście najbogatszych Polaków miesięcznika „Forbes” z majątkiem szacowanym na 5,5 mld zł. Posiada udziały w Synthosie (producent kauczyków syntetycznych), Echo (deweloper), Rovese (producent ceramiki) i Barlinku (materiały budowlane). Jedną z najlepszych inwestycji Michała Sołowowa okazał się Synthos. Od momentu przejęcia w 2006 r. wartość koncernu chemicznego wzrosła ponad 10-krotnie.

Od monet do budownictwa

Zbigniew Jakubas to jeden z najbardziej znanych polskich inwestorów. Nie boi się lokować kapitału w różnych branżach. Zaczynał od firmy szyjącej konfekcję damską i męską. Obecnie jego majątek wyceniany jest na 890 mln zł, co daje mu 17. miejsce na liście najbogatszych. Ma udziały m.in. w spółkach giełdowych Mennica (producent monet i deweloper), ZA Puławy (chemia, nawozy), Energopol Południe (budownictwo) i Polna (sektor elektromaszynowy), a także niepublicznej firmie budowlanej Feroco.

Ciężki przemysł i wyzwania

Giełdowy majątek Romana Karkosika, szacowany na 3 mld zł, obejmuje pakiety akcji w Boryszewie, Impexmetalu, Hutmenie, Alchemii, Krezusie, Skotanie i Investconie. „Forbes” klasyfikuje go na 6. miejscu. Koncentruje się na przemyśle ciężkim, ale nie stroni od wyzwań. Rozkręcał już telefonię komórkową, teraz rozwija produkcję komponentów samochodowych i projekty biotechnologiczne. A zaczynał od produkcji oranżady, kabli i skupu złomu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu