Giełdy światowe dobrze przyjęły decyzję Iraku

Sebastian Gawłowski
18-09-2002, 00:00

Światowe giełdy zareagowały wzrostami na zgodę Iraku na powrót inspektorów rozbrojeniowych ONZ. Euforia trwała krótko. Po południu dane o produkcji przemysłowej w USA spowodowały wyprzedaż akcji.

Od rana indeksy światowych giełd rosły, po tym jak Irak niespodziewanie zgodził się poddać kontroli ONZ. Zgoda na powrót przedstawicieli Narodów Zjednoczonych była podstawowym warunkiem uniknięcia amerykańskiego ataku na Irak.

Warszawska giełda podążyła śladem zachodnich rynków. W trakcie sesji indeks WIG 20 zyskał nawet 2,5 proc. Dopiero słabe dane o produkcji przemysłowej w USA, która w sierpniu spadła o 0,3 proc., osłabiły wzrosty. Na zamknięciu handlu WIG 20 był na plusie już tylko 0,5 proc.!

Analitycy studzą entuzjazm graczy. Ich zdaniem, wzrosty cen akcji nie mają podstaw w fundamentach, a decyzja Iraku jedynie oddala perspektywę wojny.

Otwarcie handlu w Europie było imponujące. Frankfurcki DAX już na starcie zanotował wzrost o 3,5 proc. Skala zwyżki zniwelowała straty z dwóch poprzednich dni.

— Oddalenie niebezpieczeństwa wojny może sprawi, że inwestorzy będą zachowywać się odważniej — komentuje Haydn Davies, ekonomista Barclays Global Investors.

Na giełdach europejskich kupowano przede wszystkim walory operatorów linii lotniczych, którzy mogą skorzystać na spadku cen ropy. Sprzedawano natomiast walory koncernów naftowych. Na giełdzie w Warszawie wskaźniki rozpoczęły sesję 2-proc. wzrostem przy dużej aktywności handlujących.

Od południa na rynkach było już o wiele spokojniej. Indeksy weszły w fazę stabilizacji. Większość analityków wciąż zwraca uwagę na kruche podstawy wzrostów.

— Stanowisko USA wobec Iraku nie uległo zmianie. Myślę, że jest za wcześnie na optymizm — uważa Hiroaki Kuramochi, szef Działu Analiz Credit Lyonnais Japan.

Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie nie była podstawową przyczyną panującej od dwóch lat bessy. Czynnik ten wpływał na pogorszenie nastrojów na giełdach dopiero w ostatnim czasie. Ponadto decyzja Iraku nie wyeliminowała zagrożenia wybuchem wojny.

— W krótkim terminie reakcja rynków była bardzo pozytywna. Tylko co będzie, jeżeli gra w kotka i myszkę między Bushem a Irakiem będzie przeciągać się w czasie — zaznacza James Awad z Awad Asset Management.

Już w najbliższych dniach rozpoczyna się okres publikacji prognoz spółek, co może przypomnieć inwestorom o prawdziwych powodach spadających kursów akcji.

Notowania za oceanem rozpoczęły się od wzrostów, jednak entuzjazm inwestorów już nie był tak wielki, jak w Europie. Opublikowane wcześniej dane o produkcji przemysłowej, która zanotowała spadek o 0,3 proc., okazały się o wiele gorsze od oczekiwanych. Ograniczyło to skalę zwyżek na rynkach akcji.

— Tego typu zagrożeń jest więcej. W najbliższym czasie dla giełd najważniejsze będą jednak polityczne wypowiedzi związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Reakcje inwestorów nadal będą skrajne i nerwowe — ocenia Dariusz Nawrot, analityk DM BPH PBK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Giełdy światowe dobrze przyjęły decyzję Iraku