Giertych zostawił edukacyjnego e-trupa

Mariusz Zielke
opublikowano: 11-04-2008, 00:00

Resort edukacji za 20 mln zł kupił serwis internetowy, ale potem nie miał kasy na zarządzanie nim.

Umiera Scholaris.pl, portal dla nauczycieli, zbudowany za pieniądze z Unii

Resort edukacji za 20 mln zł kupił serwis internetowy, ale potem nie miał kasy na zarządzanie nim.

Kolejna wpadka Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN). Cztery lata na zlecenie resortu był budowany portal Scholaris.pl. Za ponad 19 mln zł powstał serwis dla nauczycieli. Można było z niego pobierać lekcje multimedialne, a na serwerze zakładać e-szkoły, strony WWW, konta e-mail, dyskutować na forum nauczycieli.

Portal w 75 proc. sfinansowany został z unijnego Europejskiego Funduszu Społecznego. Ale z końcem grudnia skończyła się umowa na zarządzanie serwisem. Portal przeszedł we władanie Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) i… padł. Od przejęcia projektu resort nie wydał na niego grosza, nie finansował rozwoju, zapomniał o administracji.

„W związku z modernizacją serwera zawieszone zostało zakładanie nowych kont pocztowych i WWW” — to ostatnia wiadomość na portalu. Wisi już ponad miesiąc.

Reaktywacja portalu

Jak to możliwe, że dobry projekt poszedł w odstawkę? MEN rozkłada ręce i twierdzi, że to wina ekipy Giertycha.

„Poprzednie kierownictwo MEN nie było zainteresowane utrzymaniem i rozwojem portalu, w związku z tym w roku 2007 nie była zawarta umowa na prowadzenie portalu Scholaris” — informuje biuro prasowe resortu.

Komentarza Romana Giertycha nie udało nam się uzyskać. Ministerstwo zaś obiecuje, że zajmie się projektem.

„Ministerstwo planuje reaktywować portal, ale wymaga on najpierw unowocześnienia. W momencie jego uruchamiania było to niewątpliwie narzędzie nowatorskie i jedyne w swoim rodzaju na rynku. W związku z tym, że poprzednie ekipy wstrzymały prace nad jego rozwojem, portal zestarzał się technologicznie i nie spełnia już swojego zadania” — napisało do nas MEN.

Resort prowadzi negocjacje z Centralnym Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli o rozwoju i utrzymaniu serwisu. Zarządzaniem nim zajmuje się… jedna osoba, która administruje też stroną internetową MEN. Za czasów unijnej umowy firmy oddelegowały do prac nad serwisem zespół ponad 20 osób, podzielony na sekcje projektowania, administracji, zarządzania i redakcji.

Strategia na przeczekanie

Portal Scholaris tworzyła na początku firma szkoleniowa OSI Compu Train, a potem jej konsorcjum z Young Digital Planet, Fundacją Edukacji Ekonomicznej i Instytutem Chemii Bioorganicznej PAN. Oficjalnego komentarza firm nie udało się uzyskać.

„Cieszę się, że ktoś w końcu zajął się tym projektem” — napisał do nas jeden z twórców.

— Żeby ten serwis właściwie działał, potrzebuje opieki administracyjnej i redakcyjnej przynajmniej kilkunastu osób. Poprzednia ekipa nie była tym zainteresowana. Obecna minister Katarzyna Hall rozpoczęła konsultacje, być może więc portal ruszy — mówi przedstawiciel jednej z firm tworzących serwis.

Firmom było szkoda projektu i przez prawie pół roku za darmo opiekowały się nim.

— Zgodnie z planem, od początku 2007 r. firmy nie miały prawa nic robić ze Scholarisem, a wszystkim zarządzać powinien MEN. Ale gdyby tak się stało, dziś portalu by nie było — mówi nasz informator.

— Przykład Scholarisa pokazuje, że nie wystarczy wydać unijne pieniądze. Trzeba mieć jeszcze pomysł, co z projektem robić dalej — komentuje jeden z twórców Scholarisa.

19,2 mln zł Tyle łącznie kosztował Scholaris w latach 2003-06…

5,9 mln zł …a tyle dał budżet państwa, bo resztę dołożyła UE.

Wpadki poprzednich ministrów

- Fatalna organizacja zakupu pomocy dydaktycznych za kilkaset milionów złotych

- Zapomniane zakupy sprzętu komputerowego dla uczniów niewidomych

- Mocno opóźnione, a potem ograniczone zakupy gimbusów

- Ciągłe przesuwanie i przedłużanie zakupu komputerów

- Porażki przetargów na zakupy pomocy naukowych do przeprowadzania egzaminów zawodowych

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Giertych zostawił edukacyjnego e-trupa