Gino Rossi wychodzi z impasu

  • Anna Pronińska
opublikowano: 27-06-2012, 00:00

Powodzenie emisji postawi spółkę na nogi. W planach rozwój sieci franczyzowej i ekspansja na rynkach ościennych.

Obuwnicza spółka wychodzi z kłopotów. Do pełnego sukcesu jeszcze daleka droga, ale wszystko wskazuje na to, że Gino Rossi pozyska planowane 16 mln zł z emisji akcji. To pozwoli na restrukturyzację zadłużenia i zasilenie kapitału obrotowego. Zarząd ma więc powody do zadowolenia, tym bardziej że rok też zaczął się dobrze.

— Już w pierwszym kwartale 2012 r. było widać, że zamówienia w kanale hurtowym, sklepach franczyzowych i multibrandowych oraz w eksporcie są na poziomie znacząco wyższym niż rok wcześniej. Ta tendencja się utrzymuje — zapewnia Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi.

Pozytywna jest także podtrzymana prognoza grupy: 4,8 mln zł zysku netto, 16 mln zł EBITDA i 207 mln zł przychodów. Grupa ma w kraju 66 salonów Gino Rossi, 48 odzieżowego Simple Creative Products. Za granicą odpowiednio: 22 i 3.

— W tym roku nie planujemy otwarcia sklepów własnych. Wzmocnimy kanał franczyzowy. Do końca roku uruchomimy dwa sklepy Simpla i maksymalnie trzy Gino Rossi. Stawiamy też na nowy koncept Shop in Shop w mniejszych miastach. To multibrandowe sklepy, w których będzie dostępne także nasze obuwie — mówi prezes Gino Rossi.

Od 2013 r., po restrukturyzacji, spółka ma już normalnie funkcjonować i skoncentrować działania na ekspansji na rynkach ościennych. Plan zakłada zastępowanie zagranicznych sklepów własnych, franczyzowymi.Zanim zarząd poszuka partnera do rozwoju sieci, wszystkie sklepy muszą być rentowne. Według Kamila Czapnika, analityka AmerBrokers, na pełne efekty wszystkich działań Gino Rossi trzeba będzie poczekać.

— To, czy zastrzyk finansowy pomoże Gino Rossi wyjść na prostą, jest nadal otwartą kwestią. Efekty restrukturyzacji będą widoczne w dłuższym terminie, a wpływ na wyniki będzie mieć także nowa kolekcja. Pytanie, czy zyska uznanie klientów — mówi Kamil Czapnik.

Bartosz Arenin, zarządzający Copernicus Capital TFI, przypomina, że problemy z płynnością mogły przekładać się na kilka operacyjnych aspektów działalności.

— Takie jak odraczanie terminów płatności, a więc na mniejsze zakupy towaru i w konsekwencji na mniejszą sprzedaż. Zastrzyk pieniędzy na kapitał obrotowy powinien pomóc rozwiązać ten problem — mówi Bartosz Arenin.

Prezes Gino Rossi jest przekonany, że emisja da możliwość wyjścia z impasu, bo pozwoli rozwiązać dwa podstawowe problemy — płynności i restrukturyzacji zadłużenia. Udział w emisji zadeklarował m.in. Jan Pilch, jeden z czołowych akcjonariuszy. Obecnie zadłużenie netto Gino Rossi sięga 46 mln zł przy kapitałach własnych na poziomie 52 mln zł.

— To niekorzystny stosunek. Przez zbyt mały kapitał ograniczamy sprzedaż, a wyniki mogłyby być o wiele lepsze, gdyby udało się lepiej zaopatrzyć sklepy w towar. Teraz na sklep Gino Rossi przypada 1 tys. butów, a powinno być 2 tys. — mówi Tomasz Małecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu