Głęboki oddech po fali zwyżek za oceanem

Choć równie dobrze amerykańskie akcje nie radziły sobie od lat 90., to coraz więcej argumentów wskazuje na przedłużenie korekty.

Po raz pierwszy od 17 lat akcje amerykańskie pobiły pod względem stóp zwrotu wszystkie pozostałe grupy aktywów. Od początku roku spółki należące do wskaźnika S&P500 dały zarobić 16 proc. z uwzględnieniem dywidend. Dla porównania, w tym czasie surowce zyskały 1,7 proc., obligacje amerykańskiego skarbu poszły do góry o 3,3 proc., a notowania obligacji śmieciowych skoczyły o 14 proc.

Optymizm dominuje

Wall Street pobiła także giełdy z pozostałych regionów świata. Parkiety rynków wschodzących i akcje europejskie dały zarobić po 10 proc. Zdaniem specjalistów, to jeszcze nie koniec dobrej passy akcji zza oceanu. Średnia z prognoz strategów zakłada, że już w przyszłym roku indeksy wyjdą na historyczne maksima. Zdaniem Laszlo Birinyia, założyciela firmy doradczej Birinyi Associates, hossa potrwa jeszcze przez najbliższy rok.

— Negatywne prognozy zawsze bardziej przykuwają uwagę. Jednak ze złą sytuacją mamy do czynienia teraz, a dla giełdy liczy się przyszłość — tłumaczy Laszlo Birinyi. Mimo spowolnienia gospodarczego tegoroczne zyski spółek będą rekordowe. Z konsensusu prognoz wynika, że łączny zarobek wzrośnie w tym roku o 4,7 proc., by w przyszłym zwiększyć się o 5,7 proc. Dla porównania, według banku Raiffeisen Centrobank, zyski spółek z WIG20 powiększą się w przyszłym roku zaledwie o 1,2 proc.

— Amerykańska gospodarka jest w lepszej kondycji, niż się uważa, a zachowanie rynku nie przypomina zbliżania się do szczytu koniunktury — twierdzi Laszlo Birinyi. Mimo to nad rynkiem zaczyna gromadzić się coraz więcej czarnych chmur. Na kwartalnych wynikach spółek technologicznych mocno odbiło się spowolnienie w światowej gospodarce. Rezultat to już 7-procentowy zjazd wskaźnika Nasdaq100 od jego szczytu sprzed miesiąca.

Wybory mogą namieszać

Inwestorzy przestraszyli się także sondaży, wskazujących na możliwe zwycięstwo republikanina Mitta Romneya w wyborach prezydenckich. Z obliczeń analityków banku Credit Suisse wynika, że w ciągu ostatnich 85 lat w czasie kadencji prezydentów demokratycznych wskaźnik S&P500średnio zyskiwał 15,4 proc. Kiedy prezydentem był republikanin, zwyżki były przeciętnie o połowę niższe. To jednak może być zwykła iluzja statystyczna. Z innych badań wynika, że kluczem do zachowania giełd nie jest polityka prezydenta, ale Rezerwy Federalnej. W ciągu ostatnich blisko 50 lat akcje dawały zarobić aż o 12 punktów proc. rocznie więcej w okresach, kiedy Fed ciął stopy procentowe, niż gdy je podwyższał.

Większe zyski za demokratów mogły więc wynikać z tego, że prezydenci należący do tej partii mieli szczęście sprawować urząd głównie w okresach długotrwałego łagodzenia polityki Fedu. Negatywna reakcja rynku na ewentualną porażkę prezydentaBaracka Obamy byłaby jednak możliwa (z notowań kontraktów na portalu Intrade. com wynika, że prawdopodobieństwo takiego scenariusza sięga 3,8 proc.). Wszystko dlatego, że jednym z postulatów republikanów jest zakończenie nadzwyczajnego wsparcia banku dla gospodarki, a to właśnie ono było paliwem dla trwających od trzech i pół roku zwyżek.

QE3 nie pomoże

Impulsem do zwyżek nie będzie także ogłoszony we wrześniu trzeci program skupu aktywów. Zdaniem specjalistów banku Wells Fargo, nie uchroni rynków akcji przed korektą, bo… dawno jest uwzględniony w cenach.

— Przez ostatnie cztery lata inwestorzy przyzwyczaili się do prostego schematu: kiedy Fed działa, rynki ruszają do góry. Tym razem inwestorzy okazali się na tyle sprytni, że swoimi zakupami wyprzedzili działania Fedu — zauważa Gina Martin Adams, strateg rynku akcji w amerykańskim banku.

Jej zdaniem, wskutek ostatniej fali zwyżek wskaźniki cena/zysk podniosły się już prawie o tyle, o ile w czasie poprzednich zwyżek związanych z łagodzeniem polityki Fedu. To sprawia, że — o ile ten schemat się utrzyma — rynek może znajdować się w pobliżu średnioterminowego szczytu. W portfelach lepiej więc przeważać defensywne branże, takie jak przemysł spożywczy czy służba zdrowia.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu