
GM przedłuża do połowy marca ograniczenia produkcyjne w trzech fabrykach: w Fairfax w amerykański stanie Kansas, w Ingersoll w Kanadzie oraz w San Luis Potosi w Meksyku.
Koncern będzie ponadto pozostawiał niekompletne pojazdy do montażu końcowego w zakładach w Wentzville w amerykańskim stanie Missouri i meksykańskiej fabryce w Ramos Arizpe.
“General Motors planuje wykorzystać każdy dostępny półprzewodnik do budowy i dostarczania naszych najpopularniejszych oraz najbardziej pożądanych aut” - stwierdził rzecznik amerykańskiej firmy.
Niedobór chipów dotknął wielu producentów samochodów, w tym Toyotę, Volkswagena, Stellantis, Forda, Renault, Subaru, Nissana, Hondę i Mazdę.
Azjatyccy producenci chipów spieszą się, aby zwiększyć produkcję, ale twierdzą, że usunięcie luki w dostawach zajmie wiele miesięcy. Niemiecki Infineon oznajmił z kolei, że niedobór będzie się pogłębiał w najbliższym czasie. Według danych IHS Markit, spowoduje to zmniejszenie globalnej produkcji aut o 670 tys. w pierwszym kwartale roku. Problemy z dostawami mogą utrzymywać się aż do jesieni.