Goldman Sachs: To nie fundamenty wskażą kierunek ropie, ale dolar (WYKRES DNIA)

Rynek ropy będzie podążać za notowaniami dolara, zapowiada bank Goldman Sachs.

W ciągu miesiąca notowania odmiany brent poszły w dół o 13,9 proc., co zbiegło się z obawami, że wysokie zapasy ropy i benzyny uniemożliwią utrzymanie odbicia cen surowca. Jednak zdaniem banku Goldman Sachs głównym zagrożeniem dla cen ropy nie będą fundamenty, ale coś innego. Rynek w dół mogłaby pchnąć dalsza siła dolara, związana z niepewnością co do perspektyw globalnej gospodarki oraz ryzykiem podwyżki stóp Fedu.

„Niepewność co do dalszego przebiegu równoważenia rynku ropy sprawiła, że głównym drogowskazem dla jej cen stały się notowania dolara” – napisali w raporcie specjaliści Goldman Sachs.

W drugiej połowie roku rynek ropy wejdzie w lekki deficyt, a notowania surowca będą utrzymywać się w przedziale 45-50 USD jeszcze do połowy 2017 r., wynika z raportu. Według instytucji popyt na benzynę dynamicznie rośnie, a do zepchnięcia cen ropy z powrotem poniżej 35 USD za baryłkę, potrzebne byłoby spowolnienie globalnego popytu, nagłe zatrzymanie zwiększania rezerw surowca przez Chiny lub zwiększenie produkcji przez Libię albo Nigerię.


Ceny ropy (linia pomarańczowa, skala lewa) na tle kształtowania się indeksu notowań dolara wobec partnerów handlowych USA, obliczanego przez Fed (linia niebieska, skala prawa). Źródło: Bloomberg.

Ceny ropy (linia pomarańczowa, skala lewa) na tle kształtowania się indeksu notowań dolara wobec partnerów handlowych USA, obliczanego przez Fed (linia niebieska, skala prawa)
Bloomberg
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane