GPW odreagowała bessę. Małe spółki mogą rosnąć

Maciej Zbiejcik
15-04-2009, 00:00

W lutym analitycy

Inwestorzy realizują już zyski, a analitycy liczą na coraz wyższe wyceny. Skrajny optymista stawia na zwyżkę indeksu WIG20 do 2700 pkt.

W lutym analitycy

na łamach "PB" przewidywali kilkudziesięcioprocentowe odreagowanie bessy. Ten scenariusz już się zrealizował.

Świąteczna przerwa nie uśpiła naszych inwestorów. Wczoraj przez większą część sesji WIG20 rósł powyżej psychologicznego poziomu 1800 pkt. Dopiero informacja o spadku marcowej sprzedaży detalicznej w USA zepchnęła indeks blue chipów pod kreskę. Znacznie lepiej radziły sobie mniejsze spółki. Znów wysokie były obroty.

— Pierwsza połowa wtorkowej sesji była udana i mogła zapowiadać, że przed nami siódmy z rzędu wzrostowy tydzień. Tak dobrej serii nasza giełda nie notowała od dwóch lat. Niewykluczone jednak, że już na najbliższych sesjach dojdzie do realizacji zysków — przewiduje Marcin Kiepas, analityk XTB.

W ostatnich sześciu tygodniach WIG oraz WIG20 zyskały już ponad 30 proc. Ale to nie jest jedyny powód do rozpoczęcia korekty.

— Zbliża się sezon wyników finansowych. W związku z tym w ciągu najbliższych dziesięciu sesji spodziewałbym się rozpoczęcia korekty, która może potrwać dwa-trzy tygodnie — mówi Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona.

A co podpowiada analiza techniczna?

Według Marka Rogalskiego, analityka DM BOŚ, dla WIG20 ważny jest opór na poziomie 1900-1980 pkt.

— Opór może być na tyle mocny, że tej fali wzrostowej nie pozwoli na pokonać 2000 pkt. Od czerwca do września spodziewam się spadków. Nie zakładam jednak testowania dołków z lutego — mówi Marek Rogalski.

Głos optymistów

Ryzyko na rynku akcji jest duże. Podobnie jak wiara w kontynuację wzrostów w dłuższym okresie.

— W najbliższych miesiącach indeks blue chipów może wzrosnąć do 1920-2000 pkt, a WIG — do 30 tys. pkt. Istnieje też spore prawdopodobieństwo wybicia się ponad te poziomy — uważa Marcin Kiepas.

Jeszcze większym optymistą jest Piotr Kuczyński, który nie wyklucza wybicia WIG20 o kolejne 900 pkt.

— W przypadku 50-procentowego zniesienia bessy powinniśmy oglądać wzrost WIG20 do poziomu 2600-2700 pkt. W mniej optymistycznym scenariuszu, czyli 30-procentowym zniesieniu bessy, WIG20 mógłby dojść do 2200 pkt. — uważa Piotr Kuczyński.

Uwaga na maluchy

Prognozy dla blue chipów są obiecujące. Od pewnego czasu to jednak mniejsze spółki imponują wzrostami. Przykład? Chociażby wczorajsza sesja, na której indeksy m WIG40 oraz sWIG80 rosły nawet 3 proc., a WIG20 był na minusie.

— Inwestorzy szukają firm, które jeszcze nie wzrosły. Nawet jeśli teraz duże spółki dotknęłaby korekta, to mniejsze firmy mogą nadal rosnąć — zaznacza Marcin Kiepas.

— Szaleństwo na małych spółkach trwa w najlepsze. Górę nad rozwagą i ostrożnością wzięła chęć szybkiego i dużego zarobku — dodaje Piotr Kuczyński.

Nasi rozmówcy studzą jednak optymizm.

— We wzroście uczestniczy coraz większy odsetek spółek, wśród których nie brakuje firm przeżywających poważne trudności. To z kolei dowodzi, iż obecna fala wzrostowa ma przede wszystkim charakter odreagowania spadku, który do lutego sprowadził rynkowe wyceny spółek do przesadnie niskich poziomów — podkreśla Jacek Rzeźniczek, główny analityk Secus Asset Management.

Maciej

Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW odreagowała bessę. Małe spółki mogą rosnąć