Przebieg wtorkowej sesji całkowicie rozczarował rodzimych inwestorów. Jeszcze rano gracze chętnie kupowali akcje, sprowokowani dobrymi wynikami Cisco Systems i oczekiwaniami na kolejną redukcję stóp przez Fed. Potem jednak przewagę w całej Europie zyskała chęć realizacji zysków i polskie indeksy poszybowały w dół. Na giełdę powrócił marazm.
Gwiazdą sesji był Rolimpex, którego akcje poprawiły wycenę o kilkanaście procent. W ten sposób GPW zareagowała na zamiary Provimi nabycia 25 proc. akcji rolniczej spółki.
Na tle rynku dobrze wypadł też Pekao, który jako jedyny z większych banków zadowolił inwestorów kwartalnymi wynikami. Papiery pozostałych przedstawicieli sektora były bardzo słabe.
Przez większość sesji nad kreską utrzymywały się spółki IT, ale je także dopadła przecena. W złych nastrojach sesję kończyli udziałowcy telekomów, które jeszcze w pierwszych minutach handlu wyróżniały się wzrostami.
Powodów do zadowolenia nie mogli mieć także udziałowcy PKN Orlen. Po kolejnych pakietówkach z wysokimi kursami i korzystnej rekomendacji DI BRE Banku, można było oczekiwać wzmocnienia wyceny koncernu. Tymczasem notowaniom PKN nie pomogły nawet dobre wyniki i prognozy Polkomtela. Na tę informację lepiej zareagowały papiery KGHM, innego właściciela 20 proc. akcji operatora sieci Plus.
Kolejny raz w innym niż rynek kierunku podążały kursy spółek budowlanych. Zyskała także wycena Interii, która w tym roku planuje niższą niż przed rokiem stratę.
W środę GPW może jeszcze pozostać w dołku. Redukcja stóp przez Fed o 50 punktów jest już prawdopodobnie w cenach amerykańskich akcji, a mniejsze cięcie lub słowa Alana Greenspana mogą skłonić inwestorów do zamykania pozycji.
Przemek Barankiewicz, [email protected]