GPW zabrakło kilku godzin...

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2008-08-08 18:00

Koniec tygodnia nie przyniósł spokoju naszym inwestorom, ale i nie stargał ich nerwów. Po otwarciu nieco niższym od czwartkowego zamknięcia krajowi inwestorzy powoli przystąpili do zakupów. Podczas sesji indeksowi blue chipów udało się dwukrotnie wyjść nad kreskę, jednakże zabrakło kapitału, aby te poziomy podtrzymać. Pieniędzy na rynku było wyjątkowo mało; w ciągu całego dnia poziom obrotów wyniósł jedynie 1 058 mln zł, z czego 81 proc. przypadało na 20 największych spółek.

Publikowane dane makro z rynku amerykańskiego okazały się zgodne z oczekiwaniami, nie zaskoczyły więc naszych inwestorów. Przeciwna sytuacja panowała na rynku ropy; cena kontraktów zaliczyła dwukrotne testowanie poziomie 115 USD, by pod koniec naszej sesji spaść do mocnego wsparcia sprzed 4 miesięcy, o 2 USD niżej. Spadkowi pomógł rosnący kurs ujemnie skorelowanego z „czarnym złotem” dolara. To dobry znak dla akcjonariuszy. Szkoda tylko, że aprecjacja amerykańskiej waluty nastąpiła tak późno. Te informacje pomogły „zielonemu otwarciu” wskaźników za oceanem. Nasi gracze zareagowali natychmiast, co wyciągnęło nasz indeks z niebezpiecznych rejonów poniżej 2600 punktów.

Na rynku surowcowym od początku sesji taniała również miedź. Po kolejnym spadku (2,5-proc.) w tym tygodniu kurs metalu jest już najniższy od lutego br. Przełożyło się to na przecenę papierów KGHM-u, którego wycena jest ściśle skorelowana z kolorowym metalem. Posiadaczy akcji spółki mogła odstraszyć wiadomość związkowców, którzy przekreślają nowe pomysły zarządu. Dlatego konglomerat stracił prawie najmocniej z naszych tuzów, bo prawie 4 proc.

Balastem dla indeksu blue chipów okazały się w piątek banki. Wskaźnik WIG-Banki tracił najbardziej ze wszystkich subindeksów giełdowych. Największy spadek przypadł na Pekao. Inwestorów odstraszyć mogło obniżenie rekomendacji przez Wood & Co. do „sprzedaj” z „trzymaj”. Nie popisali się również akcjonariusze banku PKO BP. Ogłoszone wyniki kwartalne okazały się zgodne z oczekiwaniami. Zysk netto wyniósł 897 mln zł (wobec 611,1 mln zł rok wcześniej). Posiadacze papierów zdyskontowali widać taki wynik już wcześniej, o czym świadczy spadek akcji o 1,8 proc. Na akcje obu gigantów finansowych przypada też największa część obrotów.

Wśród naszych tuzów spadki hamował m.in. Cersanit. Po siedmiodniowych zniżkach (do poziomu sprzed 2,5 roku) akcje spółki podskoczyły o 11,4 proc. Mniej zyskała Agora, bo „jedynie” 8 proc., a GTC z Polimerem zdrożały prawie o 4 proc.

Nieco lepsza atmosfera panowała wśród spółek mniejszych. Indeksy mWIG i sWIG zakończyły notowania wyżej niż wskaźnik blue chipów. Po czwartkowym spadku Impexmetalu o ponad 9 proc. akcje spółki ponownie taniały. Nie pomogła decyzja zarządu o skupie 55.000 szt. akcji własnych. Akcje spółki potaniały o 5,5 proc.

Z technicznego punktu widzenia indeks WIG20 przed spadkami podtrzymywać będzie testowane dzisiaj wsparcie na poziomie 2600 pkt. Przekroczenie go stanowiłoby „otwartą furtkę” do poziomów oddalonych o kolejne 100 pkt niżej. Miejmy nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie...

Po weekendzie prócz wysypu kolejnych danych makro nastąpi prezentacja kolejnych wyników kwartalnych polskich spółek. Na początku tygodnia przedstawi je Asseco Poland, we wtorek pochwalą się nimi Agora i TVN. W środę poznamy efekty zarządzania w spółkach GTC, Lotos, PBG, PKN i PGNiG, a dzień później - w czwartek – wyniki odsłoni KGHM.