Gracze pozbywali się znowu akcji banków

Tadeusz Stasiuk
08-10-2002, 00:00

Na azjatyckich giełdach doszło w poniedziałek do ponownej wyprzedaży akcji. Wzmożoną podaż walorów japońskich banków wywołała wypowiedź Heizo Takenaki, nowego ministra ds. sektora finansowego. Ostrzegł on, że „trzeba spodziewać się bankructw” niektórych spółek po przyjęciu przez rząd w październiku planu naprawczego dla banków. Staniały mocno papiery największych przedstawicieli branży, m.in. UFJ, czwartego pod względem wielkości japońskiego kredytodawcy, oraz Mizuho Holdings, posiadającego największy na świecie portfel aktywów. Taniały akcje eksporterów, którzy nie mogą wysłać swoich produktów do USA w związku z przedłużającym się tam strajkiem dokerów w portach Zachodniego Wybrzeża. Japoński koncern Sony poinformował, że protest negatywnie wpłynie na produkcję jego pecetów.

W efekcie załamania notowań, indeks giełdy tokijskiej Nikkei znów spadł do poziomu z 1983 roku.

Bardzo nieudanie wczorajsze notowania rozpoczęła giełda we Frankfurcie. Ten czołowy europejski parkiet na otwarciu spadł do najniższego poziomu od października 1996 r. Zadecydowała o tym głęboka przecena papierów przedstawicieli sektora finansowego wywołana spekulacjami dotyczącymi Commerzbanku. Na rynku pojawiły się informacje o rzekomych kolejnych zwolnieniach w trzecim co do wielkości niemieckim banku i grożących mu kłopotach finansowych. Dementi banku nie uspokoiło inwestorów.

Podobny trend, chociaż o zdecydowanie mniejszej sile, dominował na pozostałych giełdach Starego Kontynentu. Nastroje dodatkowo psuła korekta wyceny kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy.

Spadała cena papierów UBS, największego szwajcarskiego banku. Taniały akcje dominującego na holenderskim rynku ABN Amro. W dół poszedł kurs akcji Credit Suisse. Inwestorzy pozbywali się akcji po zapowiedzi obniżenia ratingu kredytowego przez Standard & Poor’s.

Traciły akcje ASML, jednego z największych na świecie dostawców maszyn litograficznych dla branży półprzewodnikowej. UBS Warburg rekomenduje sprzedaż papierów spółki. Obniżenie rekomendacji zaszkodziło też GlaxoSmithKline.

Otwarcie sesji w Stanach Zjednoczonych nie dało inwestorom jasnej odpowiedzi, w jakim kierunku podążać będą indeksy. Mimo że w pierwszych minutach część inwestorów zaczęła kupować przecenione w miniony piątek akcje, jednak ryzyko pogorszenia sytuacji na scenie międzynarodowej nie pozwolilo im na przejęcie kontroli nad rynkiem. Doszło do zmiany trendu i indeksy zaczęły się znowu obsuwać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gracze pozbywali się znowu akcji banków