Optymizm inwestorów nie potrwał zbyt długo. Złotówka dziś od rana zyskiwała do europejskiej waluty oraz do franka szwajcarskiego, sytuacja na parach USD/PLN i GBP/PLN pozostała w zasadzie nie zmieniona.
USD/PLN
Notowania USD/PLN dziś rano przetestowały linię trendu wzrostowego poprowadzoną po minimach z tego miesiąca (patrz wykres). Obrona tego wsparcia zbiegła się w czasie z informacją o odrzuceniu greckiego wniosku, co spowodowało lekkie odbicie na tej parze. Niestety w związku z tym, że notowaniom nie udało się sforsować wspomnianego wsparcia, a następnie pogłębić tego-miesięcznych minimów (3,62), nadal nie został wygenerowany sygnał kontynuacji spadkowej korekty z genezą 23 stycznia. Taki obrót spraw otworzyłby drogę przynajmniej do okolic 3,50 (61,8% zniesienie sekwencji wzrostowej z 26 listopada).
EUR/PLN
Notowania EUR/PLN dziś rano wybiły się dołem z kanału wzrostowego, w ramach którego poruszały się od 12 lutego. W związku z tym, że kanał ten wyglądał na korektę fali spadkowej z 11 lutego, to wybicie z konsolidacji dołem było zdecydowanie bardziej prawdopodobne. Kurs nie zdołał jednak dotrzeć do poziomu minimów z 12 stycznia (4,1625).Potwierdzeniem kontynuacji scenariusza spadkowego w średnim terminie byłoby jednak dopiero sforsowanie tegorocznych i grudniowych ekstremów na poziomie 4,1530 (patrz wykres).
GBP/PLN
Notowania GBP/PLN testują obecnie lokalną linię trendu wzrostowego poprowadzoną po dołkach z ostatniego tygodnia. Fala spadkowa z ostatnich godzin sprawiła, że kurs tej pary zniósł większość wczorajszych wzrostów wygenerowanych w wyniku umocnienia funta szterlinga po dobrych danych z rynku pracy w Wielkiej Brytanii. W wyniku tego kurs zbliżył się wczoraj wieczorem do poziomu maksimów z 11 lutego, stanowiących jednocześnie tegoroczne ekstrema i najwyższy poziom od lipca 2007 roku (5,71).
Pokonanie wspomnianej lokalnej linii trendu wzrostowego byłoby sygnałem pogłębienia spadkowego ruchu korekcyjnego przynajmniej do strefy 5,5770 – 5,6030.