- Dolar jest wciąż bardzo przewartościowany. Spodziewam się, że zagraniczni inwestorzy będą mniej skłonni do zwiększania udziału amerykańskich akcji w portfelach – powiedział Reutersowi główny ekonomista Goldman Sachs.
Indeks dolara, pokazujący jego wartość wobec koszyka głównych walut, spada jak dotąd w tym roku o 8,4 proc.
Hatzius uważa, że choć USA mają kluczowe przewagi nad Europą, jak wyższą produktywność, to można spodziewać się słabnięcia tej różnicy, co będzie widać najwyraźniej na rynku walutowym. Zwrócił uwagę, że USA mają deficyt obrotów bieżących wynoszący ponad 1 bln USD, co oznacza, że zależą od zagranicznego popytu finansującego ten deficyt. Przy już wysokim udziale amerykańskich aktywów w portfelach zagranicznych inwestorów trudno jednak spodziewać się utrzymania dalszego finansowania bez spadku dalszej deprecjacji dolara.
Hatzius uważa, że dolar będzie nadal słabł nawet jeśli w USA nie dojdzie do recesji. Goldman Sachs spodziewa się spadku PKB USA w pierwszym kwartale, ale nie oczekuje recesji w tym roku. Oczekuje osłabnięcia tempa wzrostu gospodarki USA do 0,5 proc. w czwartym kwartale. Przewiduje, że skłoni to Fed do obniżek stóp na posiedzeniach w czerwcu, lipcu i wrześniu. Hatzius uważa, że cięcie stóp nastąpiłoby już na posiedzeniu w maju gdyby Fed nie był powstrzymywany przez inflacyjną presję wynikającą z ceł administracji Donalda Trumpa.
